Metamorfoza Ruchu

 

Wydarzeniem siódmej kolejki PGNiG Superligi kobiet była pierwsza wygrana w sezonie Ruchu Chorzów. „Niebieskie” pod wodzą nowego trenera pokonały nie byle kogo, gdyż jednego z pretendentów do medalu – Start Elbląg. Teraz w rozgrywkach, na potrzeby zespołu narodowego, nastąpi ponad dwutygodniowa przerwa.

Wyniki 7.kolejiki:
KPR Ruch Chorzów – EKS Start Elbląg 23:21 (13:10)
Michał Pastuszko, któremu powierzono obowiązki głównego szkoleniowca Ruchu zapisał w tej roli pierwsze zwycięstwo w superligowej karierze. Początek meczu nie zapowiadał końcowego sukcesu drużyny gospodarzy. Start prowadził bowiem 7:4 i 9:7. Od tego momentu chorzowianki znacznie poprawiły skuteczność i w obronie były trudne do przejścia. Dobre zawody rozegrała w ich bramce Monika Wąż. Podopieczne Antoniego Pareckiego nie zamierzały jednak rezygnować z osiągnięcia korzystnego wyniku i na pięć minut przez końcem na tablicy pojawił się remis. Ostatnie słowo należało jednak do Ruchu. W szeregach Startu bardzo przeciętnie zagrały reprezentacyjne skrzydłowe, Kinga Grzyb i Katarzyna Koniuszaniec.


W Chorzowie doczekanio się zwycięstwa /Fot. Ruch Chorzów

MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. – KPR Jelenia Góra 25:26 (13:10)
W obu klubach liczono po tym spotkaniu na dwa punkty. Stroną dyktującą warunki przez 40 min była Piotrcovia. Duża w tym zasługa bramkarki Justyny Jurkowskiej i tradycyjnie najlepszej snajperki ligi, Agaty Wypych. Ostatni kwadrans należał już do jeleniogórzanek, które zanotowały trzecią, a pierwszą na wyjeździe, wygraną w sezonie.

KGHM Metraco Zagłębie Lubin -Firmus AZS Politechnika Koszalińska 26:20 (12:12)
Lider tabeli z Lubina nie mógł pozwolić sobie na stratę choćby punktu. Zagłębie, krytykowane ostatnio za słabą postawę w obronie, poprawiło ten element gry. Koszalinianki nie zamierzały jednak ułatwiać zadania rywalkom. Przed długie okresy spotkanie było wyrównane, a w czołowych rolach wystąpiły bramkarki – Natasza Tsvirko i Izabela Czarna. Przełomowym dla losów spotkania okazał się fragment drugiej połowy, kiedy to Politechnika nie wykorzystała podwójnej przewagi liczebnej.

Vistal Gdynia – Pogoń Baltica Szczecin 23:20 (13:11)
Gdynianki w marszu po szóste zwycięstwo w rozgrywkach nie uniknęły błędów i nerwów. Duży udział w zwycięstwie Vistalu miała Małgorzata Gapska. Bramkarka nie dała się pokonać m.in. przy trzech karnych oraz miała kilkanaście innych doskonałych interwencji, w pełni potwierdzając słuszność reprezentacyjnego powołania. Przyjezdne, jak na czołowy ligowy zespół przystało, walczyły do końca. Na trzy minuty przed finałową syreną było tylko 20:18. Podopieczne Jensa Steffensena nie pozwoliły jednak odebrać sobie zwycięstwa. Porażka kosztowała Pogoń utratę trzeciego miejsca w klasyfikacji.

MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz – MKS Lublin 27:29 (13:16)
Mistrzynie Polski przed niedzielnym potyczką na Węgrzech w Lidze Mistrzyń zawitały do Nowego Sącza. Zależało im na jednym. Jak najmniejszym nakładem sił wygrać, aby nie tracić dystansu do prowadzącego duetu Zagłębie-Vistal. MKS cel osiągnął, od początku meczu prowadząc 2-5 bramkami. W składzie MKS ponownie z powodu kontuzji kolana zabrakło Weroniki Gawlik. Uraz okazał się na tyle poważny, że reprezentacyjna bramkarka będzie pauzować przez trzy tygodnie.

Pauzował: SPR Olkusz