Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Kielce i Płock zagrają awansem

Kielce i Płock zagrają awansem

 

Po niezwykle emocjonującej piątej kolejce dość szybko wracamy na ligowe parkiety, by dowiedzieć się co przyniosą nam kolejne spotkania PGNiG Superligi Mężczyzn. Ze względu na rozgrywki Ligi Mistrzów awansem rozegrane zostaną mecze w Kielcach i Lubinie. Stal Mielec w wyjazdowym meczu przeciw Piotrkowianinowi poprowadzi już nowy trener, Paweł Noch.

KS Vive Targi Kielce – Gaz-System Pogoń Szczecin / środa, godz. 18.30

Po „świętej wojnie” czas na kolejne spotkanie na szczycie. Tym razem kielczan czeka rywalizacja z drugą w tabeli Gaz-System Pogonią. Dla szczecinian będzie to pierwsze tak trudne zadanie, bowiem zdobyte do tej pory punkty – choć wymagały wykazania się nie lada umiejętnościami – nie mogą być porównywane z rywalizacją z mistrzem Polski. Dla kielczan będzie to dobre przetarcie przed kolejnym meczem z płocką Wisłą, z którą tym razem zmierzą się w ramach Ligi Mistrzów.

Fot.  Grzegorz Trzpil

MKS Zagłębie Lubin – Orlen Wisła Płock / środa, godz. 18.30

Łatwiejsze zadanie czeka podopiecznych Manolo Cadenasa, którzy zagrają z Zagłębiem Lubin. Mimo nieciekawej sytuacji kadrowej, płocczanie nie powinni mieć problemów ze zdobyciem dwóch punktów, a najważniejsze w ich przypadku wydaje się uniknięcie kolejnych kontuzji. W ostatniej kolejce lubinianie zaprezentowali się z dobrej strony, jednak przegrali z Azotami Puławy i z jednym zwycięstwem oraz remisem plasują się na miejscu dziewiątym. Trudno będzie im o niespodziankę, jednak nie oznacza to, że obejdzie się bez walki.

KS Azoty Puławy – KS SPR Chrobry Głogów / sobota, godz. 18.00

Do Puław zawita drużyna Chrobrego, która znajduje się tylko lokatę niżej od gospodarzy tego spotkania. Obie drużyny dzielą jedynie dwa punkty i głogowianie będą chcieli wykorzystać tę sytuację, by zniwelować przewagę. Zawodnicy Azotów i Chrobrego na pewno są w dobrych nastrojach, bowiem pierwsi z nich przegrali w tym sezonie tylko z Vive Targi Kielce, natomiast drudzy z płocką Orlen Wisłą i szczecińską Pogonią. Podopieczni Krzysztofa Przybylskiego przyjadą z chęcią powtórzenia sukcesu z Mielca, jednak tym razem przed nimi zadanie trudniejsze.

Gwardia Opole – MMTS Kwidzyn / sobota, godz. 18.00

Beniaminek z Opola podejmie na własnym parkiecie ekipę MMTS-u. Przyznać trzeba, że goście tego spotkania nie radzą sobie w tym sezonie dobrze, co na pewno będą chcieli wykorzystać podopieczni Marka Jagielskiego. W ostatniej kolejce zdobyli oni swoje kolejne punkty i zdołali awansować na ósme miejsce. Inaczej wygląda sytuacja kwidzynian, którzy mają na swoim koncie tylko jedną wygraną, dającą im przedostatnią pozycję. Sobotnie spotkanie może być szansą na zwiększenie dorobku, jednak gwardziści nie odpuszczą tak łatwo. Możemy więc spodziewać się wyrównanego spotkania.

MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. – SPR Stal Mielec / sobota, godz. 18.00

Podopieczni Ryszarda Skutnika nie mogą wymarzyć sobie lepszej szansy na zdobycie dwóch punktów niż mecz z ostatnią drużyną w tabeli. Mielczanie przyjadą do Piotrkowa Tryb. pełni nadziei i wiary w przerwanie złej passy. Można nawet stwierdzić, że wygrana w tym meczu jest dla nich wręcz obowiązkiem. Co istotne zagrają pod nową batutą. Obowiązki trenera drużyny zgodził się pełnić Paweł Noch. Jego poprzednik, Ryszard Skutnik podał się bowiem do dymisji. Gospodarze natomiast stają przed szansą wykorzystania fatalnej sytuacji Stali i pierwszego w tym sezonie zwycięstwa. Byłoby ono o tyle ważne, że osiągnięte przed własnymi kibicami i najprawdopodobniej dające awans w tabeli.

Górnik Zabrze – KPR Legionowo / niedziela, godz. 17.30, Polsat Sport

Ciekawie zapowiada się również ostatnie spotkanie szóstej kolejki, w którym spotkają się ekipy Górnika i KPR-u. Faworytem są zabrzanie, którzy nie dość, że lepiej wyglądają na papierze, to i znajdują się w lepszej sytuacji i pozycji w tabeli. Podopieczni Patrika Liljestranda rozkręcają się z meczu na mecz, co udowodnili w rywalizacji z Mielcem. Beniaminek z Legionowa musiał natomiast uznać wyższość Gwardii Opole, przez co pozostaje z tylko jednym zwycięstwem. Udowodnił jednak, że potrafi przeciwstawić się teoretycznie lepszym drużynom, więc gospodarze nie mogą zlekceważyć przeciwnika.