Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Święta wojna – część pierwsza

Święta wojna – część pierwsza

 

Piąta kolejka PGNiG Superligi mężczyzn przyniesie nam spotkanie na szczycie tabeli, bowiem płocka Orlen Wisła podejmie na własnym parkiecie KS Vive Targi Kielce. Ciekawie zapowiada się również spotkanie w Mielcu, gdzie Stal zmierzy się z Górnikiem Zabrze, a także w Legionowie, w którym dojdzie do rywalizacji obu beniaminków. Wszystkie spotkania zaplanowano na sobotę.

MMTS Kwidzyn – KS SPR Chrobry Głogów / sobota, godz. 17.00

Piąta kolejka rozpocznie się w Kwidzynie, gdzie przyjedzie Chrobry Głogów. W tym sezonie MMTS zawodzi i ma na swoim koncie tylko jedną wygraną, co daje im dziesiąte miejsce w tabeli. Spotkaniem z Chrobrym podopieczni Krzysztofa Kotwickiego będą więc chcieli udowodnić swoje umiejętności i pokazać się z dobrej strony przed własnymi kibicami. Nie będzie jednak łatwo, bowiem głogowianie znajdują się na piątym miejscu, które nie jest dziełem przypadku. Można więc spodziewać się wyrównanej walki, a o wyniku zdecydować może dyspozycja dnia.


Fot. Grzegorz Trzpil

Orlen Wisła Płock – KS Vive Targi Kielce / sobota, godz. 17.30, Polsat Sport News

Już w sobotę w płockiej Orlen Arenie dojdzie do pierwszej w tym sezonie „świętej wojny”. Spotkań tych nie trzeba nikomu przedstawiać, bowiem za każdym razem elektryzują wszystkich kibiców w Polsce. Ze względu na fakt, iż obie drużyny grają w tej samej grupie Ligi Mistrzów, w tym sezonie będzie ich jeszcze więcej. Obie drużyny nie przegrały do tej pory żadnego spotkania w lidze, a na fotelu lidera znajdują się kielczanie, którzy pochwalić mogą się lepszym bilansem bramkowym. Zarówno dla „Nafciarzy”, jak i zawodników ze Świętokrzyskiego będzie to przedsmak rywalizacji w europejskich rozgrywkach, w których zmierzą się ze sobą tydzień później.

MKS Zagłębie Lubin – KS Azoty Puławy / sobota, godz. 18.00

Nie ulega wątpliwości, że faworytem meczu w Lubinie będą puławskie Azoty. Jak do tej pory podopieczni Bogdana Kowalczyka przegrali tylko raz i to nie byle z kim, bo z mistrzem Polski. Co prawda lubinianie nie prezentują się najgorzej, jednak swoje punkty zdobyli dzięki minimalnej wygranej z Gwardią Opole oraz remisowi z Piotrkowianinem. Ciężko więc przypuszczać, by w sobotę mogli sprawić niespodziankę i wywalczyć korzystny rezultat, szczególnie że problemem trenera Dariusza Bobrka jest brak wartościowych zmienników.

SPR Stal Mielec – Górnik Zabrze / sobota, godz. 18.00

Na spotkanie ze Stalą przyjedzie jej sąsiad z tabeli, który z meczu na mecz radzi sobie coraz lepiej. „Czeczeńcy” w dalszym ciągu mają spore problemy, a ich forma pozostawia wiele do życzenia. Jedyne punkty, jakie zdobyli, to te w spotkaniach z beniaminkami. Dla zawodników Górnika jest to więc szansa na kolejną wygraną, która pozwoliłaby im wyprzedzić w tabeli mielczan. W ostatniej kolejce ekipa z Zabrza wydarła punkt szczecinianom i udowodniła, że zasługuje na szacunek. Goście sobotniego spotkania aspirują do medalu, a zdobycie dwóch punktów powinno być potwierdzeniem postawionego wcześniej celu.

KPR Legionowo – Gwardia Opole / sobota, godz. 18.00

W Legionowie spotkają się dwaj beniaminkowie PGNiG Superligi. Za faworytów można uznać gospodarzy, którzy choć mają na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo, to prezentują się z nieco lepszej strony. Opolanie zanotowali do tej pory remis z mielecką Stalą, co daje im przedostatnie miejsce. Trener Gwardii, Marek Jagielski, wierzy że wynik poprzedniego spotkania będzie impulsem do lepszej gry i powiększenia dorobku. Legionowianie marzą natomiast o kolejnej wygranej przed własnymi kibicami.  

Gaz-System Pogoń Szczecin – MKS Piotrkowianin Piotrków Tryb. / sobota, godz. 20.00

Trudne zadanie czeka Piotrkowianina, który na spotkanie piątej kolejki uda się aż do Szczecina. Miejscowa Gaz-System Pogoń bardzo dobrze rozpoczęła sezon i plasuje się na trzeciej pozycji. W ostatniej kolejce podopieczni Rafała Białego zremisowali z Górnikiem Zabrze, jednak w sobotnim spotkaniu nie powinni mieć większych problemów ze zdobyciem dwóch punktów, które pozwolą im utrzymać się w czołówce. Piotrkowianin to aktualnie ostatnia drużyna tabeli i trudno przypuszczać, by po tym spotkaniu sytuacja uległa zmianie.