Strona główna | PGNiG Superliga Kobiet | Lider przeniósł się do Lubina

Lider przeniósł się do Lubina

 

Po bardzo emocjonującym meczu Vistal pokonał w Lublinie obrońcę tytułu – MKS. Gdynianki opuściły fotel lidera PGNiG Superligi Kobiet na rzecz Zagłębia Lubin, które ma korzystniejszy stosunek bramek. Do bezpośredniego meczu tych niepokonanych drużyn dojdzie już w następnej kolejce.


KPR Jelenia Góra – MKS Olimpia-Beskid Nowy Sącz 30:27 (15:13)

Dopiero trzecie podejście we własnej hali jeleniogórzanek w tym sezonie zakończyło się sukcesem. To był typowy mecz walki. Początkowo prowadził zespół gości. Pozostałe minuty pierwszej części gry należały do miejscowych. Po zmianie stron nowosądeczanki zdobyły trzy gole z rzędu, obejmując ponownie prowadzenie, Podopieczne Małgorzaty Jędrzejczak nie pozwoliły rywalkom na więcej, najpierw wypracowały 2-3 bramkową przewagę, a następnie utrzymały ją do końcowej syreny

– Dawno takiego meczu nie oglądałem, to była jedna wielka szarpanina. Wynikiem tego jest kontuzja Olgi Figiel, która ma złamane dwa palce. Jelenia Góra była szybsza, lepsza – powiedział kierownik zespołu gości, Karol Basta.

KGHM Metraco Zagłębie Lubin – MKS Piotrcovia Piotrków Tryb. 36:28 (20:12)

Piotrcovia od 2007 r. nie potrafi wygrać w Lubinie i trudno było się spodziewać, że zdobędzie punkty w maleńkiej, szkolnej hali. Po pierwszej połowie gospodynie wygrywały 20:12. W drugiej gra nieco się wyrównała, ale
odrobienie strat okazało się zadaniem ponad możliwości podopiecznych Henryka Rozmiarka. – Wygrał zespół zdecydowanie lepszy. To był najmniejszy wymiar kary, jaki mogliśmy otrzymać – powiedział szkoleniowiec gości. Agata Wypych, która przyznała, że jej drużyna walczy o inne cele, rzuciła 10 bramek dla piotrkowianek. Trener Bożena Karkut oceniła, że to był jeden z tych meczów, w którym padło sporo bramek po ułożonych akcjach w ataku pozycyjnym.

Fot. Sylwia Lisewska ustaliła w Koszalinie wynik meczu

Firmus AZS Politechnika Koszalińska – KPR Ruch Chorzów 28:25 (12:14)

Emocji nie zabrakło w Koszalinie. Długo stroną nieznacznie prowadzącą był Ruch. W 42 min Politechnika doprowadziła do remisu (17:17), po czym wyszła na prowadzenie i nie oddała go już do końca spotkania. Końcowy rezultat ustaliła z
rzutu karnego Sylwia Lisewska. Dla śląskiej drużyny była to już czwarta porażka z rzędu. Trener Zdzisław Wąs ma nad czym myśleć.

Pogoń Baltica Szczecin – SPR Olkusz  41:21 (17:15)

Pogoń wygrała pierwszy mecz przed własną publicznością. Przyjezdne postawiły gospodyniom dość trudne warunki, jednak tylko do przerwy. Po zmianie stron nieźle w bramce szczecinek prezentowała się Sołomija Szywerska, która często fantastycznymi podaniami uruchamiała kontry. Z tych najczęściej korzystała właśnie Agata Cebula czy Katarzyna Sabała. Obie zawodniczki w drugich 30 minutach wspólnie zdobyły 15 bramek.

MKS Lublin – Vistal Gdynia 22:25 (10:12)
Było to spotkanie godnych siebie rywali. Vistal nie wygrał dotąd w rundzie zasadniczej w Lublinie. Próba generalna MKS przed Ligą Mistrzyń nie wypadła szczególnie. W pierwszej połowie oba zespoły miały problemy w ataku. Wywalczenie klarownej sytuacji rzutowej wymagało sporych zabiegów. Gdynianki po faulach, głównie na Alinie Wojtas, często były posyłane na ławkę kar.
Po zmianie stron gra nabrała jeszcze większego tempa. Skutecznością wykazywała się brazylijska skrzydłowa gości, Jessica Quintane. Lubliniakom  w końcówce spotkania zabrakło sił. Duży udział w sukcesie Vistalu miała bramkarka Małgorzata Gapska (46 procent w całym spotkaniu), którą wybrano na mvp meczu.


Pauzował: EKS Start Elbląg