Strona główna | ZPRP | Odszedł Jarosław Tkaczyk

Odszedł Jarosław Tkaczyk

 

Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o nagłej śmierci Jarosława Tkaczyka, byłego zawodnika Vive Targi Kielce, czterokrotnego Mistrza Polski, a następnie nauczyciela, wychowawcy i trenera wielu grup młodzieżowych. Składając szczere kondolencje, łączymy się w bólu z rodziną i przyjaciółmi zmarłego.

Msza Święta Pogrzebowa odbędzie się we wtorek 27 sierpnia o godz. 14:00 w Kościele Św. Ducha (Os "Na Stoku"). Jarosław Tkaczyk spocznie na Cmentarzu w Cedzynie.

W miniony czwartek Jarosław Tkaczyk przeszedł w Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie skomplikowany zabieg kardiochirurgiczny. Po operacji organizowana była zbiórka krwi dla byłego zawodnika i trenera grup młodzieżowych.

Jarosław Tkaczyk w przeszłości był znakomitym bramkarzem drużyny Vive Targi Kielce, z którą czterokrotnie sięgnął po Mistrzostwo Polski. W 2005 roku przeszedł pierwszą operację serca w Specjalistycznym Szpitalu im. Jana Pawła II w Krakowie.

Po zakończeniu kariery zawodniczej zajął się szkoleniem młodzieży w kieleckim klubie. Z powodzeniem prowadził kilka grup młodzieżowych. Był nauczycielem wychowania fizycznego w Gimnazjum nr 7 w Kielcach.

Zawsze uśmiechnięty, pogodny i gotowy do pracy z młodzieżą.

– Ogarnia nas wielki smutek. Jarek był wspaniałym zawodnikiem i kolegą z zespołu. Odszedł od nas wielki człowiek – mówi były kolega "Jasia" z parkietu, a obecnie Dyrektor Sportowy VTK, Radosław Wasiak.

Proponowałem Jarkowi funkcję trenera bramkarzy podczas CAMPU organizowanego w Kielcach, w  terminie od 29.07 do 07.08.2013 roku, podziękował i odpowiedział, że w tym czasie idzie do szpitala na badania i prawdopodobnie będzie musiał poddać się  operacji, ale później jest do dyspozycji. Był bardzo pogodny, skromny, życzliwy, sumienny i obowiązkowy, wspaniały nauczyciel i trener zawsze myślący przede wszystkim o edukacji swoich podopiecznych. Odszedł od nas wspaniały człowiek – mówi Grzegorz Budziosz, prezes Świętokrzyskiego ZPR.

Jarosław Tkaczyk pozostawił żonę i dwójkę dzieci, miał zaledwie 37 lat.