Strona główna | ZPRP | Pewne swej wartości

Pewne swej wartości

 

Musimy zagrać jak w Szwecji. Konsekwentnie i mocno w obronie, skoncentrowane i pewne siebie. Bardzo chcemy awansować – powiedziała Karolina Kudłacz przed rewanżowym meczem play-off Mistrzostw Świata 2013. Spotkanie, które w zostanie rozegrane w sobotę o godz. 17:00 w Elblągu będzie transmitowane przez Polsat Sport.


Emocje już się Wam udzielają, czy też w drużynie panuje spokój i opanowanie?

Powiem szczerze, że w tym tygodniu emocje brały trochę górę. Z tego powodu nie do końca wszystko nam się udawało. Bardzo chcemy awansować. Każda z nas ma świadomość, o co gramy i jak blisko jesteśmy naszego celu. Wczoraj między sobą porozmawiałyśmy i dziś już to lepiej wyglądało. Może nie była to super zabawa. Ale byłyśmy rozluźnione, z uśmiechem na twarzy, oczywiście dalej skoncentrowane.

Jak traktujecie rywalizację ze Szwedkami. Macie trzy bramki w zapasie, ale …
 Zupełnie nie patrzymy na to, nie kalkulujemy w żaden sposób. Mamy dwa cele na te kwalifikacje. Jeden już zrealizowaliśmy – wygraliśmy w Orebro. Drugim ma być zwycięstwo w Elblągu.

Jak trzeba zagrać ze Szwedkami, aby awans się ziścił?
Musimy zagrać jak w Szwecji. Konsekwentnie i mocno w obronie, skoncentrowane i pewnie siebie.

W meczu w Orebro, w ostatnich 10 minutach meczu zdobyłyście tylko jedną bramkę.Rzeczywiście to był taki okres, w którym może nie odpuściłyśmy, ale wiedziałyśmy, że miałyśmy przewagę. Na takie sytuacje musimy uważać. To jest bardzo niebezpieczne. W meczach play-off liczy się każda bramka. Myślę, że każda z nas jest świadoma rangi spotkania i podobna sprawa nie przydarzy się nam w Elblągu.

Takie zawodniczki jak Ahlm i Gullden najbardziej zaszkodziły Wam w pierwszym meczu.To zawodniczki występujące od kilku lat na najwyższym poziomie w świetnym klubie. One mogą decydować o wyniku meczu. Na nie musimy zwrócić szczególną uwagę.
W piątkowe popołudnie Polki przeprowadziły 2-godzinny trening/ Fot. MAS

Pierwszy mecz rozpoczęłyście w doskonałym stylu, od prowadzenia 3:0. To spowodowało, że Szwedki zostały na długi czas „zgaszone”.
Nie wiem czy one nas trochę nie zlekceważyły. Nie wiem jak podeszły do meczu, co o nas wiedziały. Musimy się nastawić, że Szwedki przyjadą do Elbląga bardziej zmotywowane. Mają do odrobienia pewną stratę. Grają na terenie rywala. Spodziewamy się trudnego, mocnego początku. Dużo będzie zależało od tego czy postawimy biało-czerwoną zasłonę, mur nie do przejścia.

Sześć lat to dużo, tyle dokładnie minęło czasu od ostatniego występu Polek w imprezie wysokiej rangi.
Niestety do bardzo długi okres. Nie wiem czy został zmarnowany …  Jakoś tak przeszliśmy obok wielkich imprez. Niestety nie jest tam łatwo się dostać. Przez ostatnie 2-3 lata miałyśmy pecha, trafiając na mocne rywalki. Teraz jest nas czas. Mamy bardzo świetny, zgrany zespół. Nie pamiętam od czasu kiedy gram w kadrze, że byłyśmy tak jednolitym zespołem jak teraz.
Marek Skorupski