Strona główna | ZPRP | Byzdra: Nie fruwamy z radości

Byzdra: Nie fruwamy z radości

 

W doskonałych humorach do kraju wróciła kobieca reprezentacja Polski, która w niedzielę pokonała w towarzyskim meczu Niemcy 28:25. Biało-czerwone 2 i 8 czerwca zmierzą się ze Szwecją. Stawką będzie awans do finałów Mistrzostw Świata Serbia 2013. Jedną z najskuteczniejszych zawodniczek w naszej drużynie była Kinga Byzdra, zdobywczyni sześciu bramek. Poprosiliśmy ją o podsumowanie meczu w Berlinie.

– Kluczem do sukcesu nad Niemkami była solidna obrona. Przez pierwszy kwadrans miałyśmy problem, aby przedostać się pod bramkę rywalek. Gdy zaczęłyśmy trafiać z drugiej linii, to rywalki chciały nam utrudnić życie, podwyższając obronę. To z kolei ułatwiło nam podania na koło. Z tego padały bramki lub wykonywałyśmy rzuty karne. Oczywiście nie fruwamy z radości. Wiemy z jakiej klasy zespołem przyjdzie nam walczyć na początku czerwca.


/Fot. JG

No właśnie z jakim?
To wymagający przeciwnik, występujący w ostatnich latach we wszystkich ważnych imprezach. Kilka dni temu w towarzyskim turnieju, w Goeteborgu, pokonały Norweżki. Na pewno ważną rolę w zespole spełnia środkowa rozgrywająca, Isabelle Gullden. Uwagę trzeba też zwrócić na lewą rozgrywającą, Linneę Torstensson, która wróciła do zespołu po kontuzji złamanego palca. Na pierwszy mecz pojedziemy bojowo nastawione. Na pewno nie położymy się na parkiecie i będziemy czekać co zrobią Szwedki. Nie spodziewam się łatwego meczu. To będzie twarda walka o punkty.

W minioną niedzielę poznałyście zespoły z kwalifikacji Euro 2014.
– Z losowania jestem zadowolona. Znowu co prawda trafiłyśmy na Czarnogórę, ale w grupie nie będziemy już miały zespoły tak mocnego, jak Rosja. Pozostałe drużyny, Czech, a tym bardziej Portugalii, są w naszym zasięgu.

A kiedy pani przenosi się do nowego pracodawcy, do Buducnosti Podgorica?
– Po meczach ze Szwedkami jadą tam na kilka dni. Mój nowy klub przygotowania do sezonu rozpocznie w połowie lipca.

Marek Skorupski