Strona główna | ZPRP | Operacja Szwecja

Operacja Szwecja

 

Od czwartku na obiektach gdańskiej AWFiS trenuje kobieca reprezentacji Polski. Na zgrupowanie stawiła się cała powołana przez trenera Kima Rasmussena osiemnastka zawodniczek. Biało-czerwone w niedzielę, w Berlinie, rozegrają towarzyskie spotkanie z Niemkami. Wszystko z myślą o czerwcowych meczach play-off MŚ 2013 ze Szwedkami.

Szkoleniowca może nieco niepokoić stan zdrowia bramkarki Anny Baranowskiej, która urazu nabawiła się podczas gry w piłkę … nożną. – Ania naciągnęła mięsień czwórgłowy uda. Przeszła już badania USG. Dziś wygląda to już znacznie lepiej – ocenił fizjoterapeuta polskiej ekipy Artur Dimitruk. Jak ocenił lekarz kadry, Rafał Markowski, nic nie stoi na przeszkodzie, aby zawodniczka poleciała z drużyną do Niemiec.

Nasze zawodniczki w piątkowe przedpołudnie ćwiczyły przez godzinę na siłowni. Wieczorem mają zaplanowane zajęcia na hali. – Jesteśmy w bojowych nastrojach. Temat Szwecja coraz częściej pojawia się w naszej świadomości. Jesteśmy o tyle w komfortowej sytuacji, że rewanż ze Skandynawkami zagramy u siebie. Do tej pory, przy okazji tak ważnych meczów, przeważnie było odwrotnie – oceniła Kinga Grzyb. Kadrowiczki jeszcze dziś zapoznają się materiałem wideo o drużynie Szwecji. Od tego momentu przygotowania będą przebiegały typowo pod ten zespół.

Grzyb spodziewa się, że sparing z Niemkami (grają w play-off MŚ z Ukrainą) również wniesie wiele pozytywów do naszego zespołu. – My i one wchodzimy w ostatni etap przygotowań. Będzie okazja do przećwiczenia konkretnych ustawień na boisku. Rok temu też z nimi grałyśmy i udało się przeprowadzić wspólny trening – wspomniała.


/Fot. Kuba Gucma (2)

Zawodniczka niedawno podpisała dwuletni kontrakt ze Startem Elbląg. W tym klubie występowała w latach 2001-2005 pod panieńskim nazwiskiem Polenz. – Nigdy nie ukrywałam, że chcę tu wrócić. Zawsze jakaś siła ciągnęła mnie na Pomorze. W Elblągu tworzy się fajny zespół. Trener Parecki też mnie namawiał. To, że obejmie zespół Startu było dodatkową przesłanką za złożeniem podpisu na umowie – wyznała.

Nie tylko jej zdaniem hala w Elblągu jest bardzo przyjazna dla naszego zespołu narodowego. – Fajnie jest tu grać. Miejscowi kibice są naszym dodatkowym atutem. Jesteśmy głodne sukcesu. Nie wyobrażam sobie, że nie awansujemy – podsumowała Grzyb.

ZOBACZ TAKŻE:

Kadra narodowa kobiet