Strona główna | ZPRP | Ostatnie 60 minut sezonu

Ostatnie 60 minut sezonu

 

– To spotkanie udowodni, czy zasługujemy na miano w pełni profesjonalnego zespołu. Mamy w składzie szesnaście zawodniczek. Liczę, że każda z nas zagra najlepiej jak potrafi. Nie licząc sparingów, to będzie już siódmy mecz w sezonie Vistalu z Politechniką. Znamy się bardzo dobrze – ocenia obrotowa Vistalu Łączpol Gdynia, Patrycja Kulwińska.

Wszystkie mecze o brązowy medal mistrzostw Polski kobiet w tym sezonie były bardzo zacięte. Proszę je podsumować.
Aż trzykrotnie jedna z drużyn wygrywała jedną lub najwyżej dwoma bramkami. Duże znaczenie miała dyspozycja dnia. Do tej pory było tak, że to Politechnika wygrywała pierwszy mecz, my kolejny. Mam nadzieje, że prawo serii teraz się nie sprawdzi. Dodam, że tak naprawdę, to nie Politechnika z nami wygrywała, tylko my same siebie pokonywałyśmy. To bardziej leży w naszych głowach niż nogach. Potrafiłyśmy na przykład zagrać skutecznie i zdobyć 6-8 kolejnych bramek, by za chwilę stracić podobną ich ilość. Duże znaczenie miała koncentracja, a tej jak widać często nam brakowało.

/Fot. Vistal Łączpol Gdynia 

A jak będzie w meczu nr 5 (sobota godz. 17:00 przy. autor)? Marginesu błędu już nie ma. Przegrywający zespół nie wywalczy miejsca na podium.
To ostatnie 60 minut sezonu ligowego. Spotkanie udowodni czy zasługujemy na miano w pełni profesjonalnego zespołu. Mamy w składzie szesnaście zawodniczek. Liczę, że każda z nas zagra najlepiej jak potrafi. Nie licząc sparingów, to będzie już siódmy mecz w sezonie Vistalu z Politechniką. Znamy się bardzo dobrze, ale to my będziemy gospodarzem spotkania. Kluczem do sukcesu będzie powstrzymanie Asi Dworaczyk.

Od nowego sezonu w Vistalu zagra Iwona Niedźwiedź.
Cieszę się z tego powodu, gdyż bardzo się z „Szarą” lubimy. Przychodzi jeszcze do nas Emilia Galińska, ale wiadomo już, że cztery zawodniczki opuszczą nasz klub. Zobaczymy, jak te ruchy transferowe wpłyną na zespół.

Pani z racji obowiązków w klubie nie mogła uczestniczyć w ostatnim zgrupowaniu kadry Polski, które miało miejsce w Pruszkowie?
Wiem, że dziewczyny trenowały, ale nie były to dość intensywne zajęcia. Bardziej skupiały się na przypomnieniu sobie konkretnych zagrywek niż wprowadzaniu nowych wariantów gry. Żałuję, że nie mogłam tam być. Wierzę, że szybko nadrobię zaległości.

Ostatnim testem przed dwumeczem ze Szwecją w play-off mistrzostw świata będzie sparing z Niemkami.
Tak, owszem będzie to dobra okazja do poprawienia naszych niedoskonałości. Niemki z pewnością wysoko zawieszą nam poprzeczkę, to dobra drużyna. Osiągnięcie z nimi korzystnego wyniku wleje w nas dużo pewności siebie.

A jak wygląda sprawa rozpracowania taktycznego reprezentacji Szwecji?
Zbieramy informację. Już podczas marcowego zgrupowania otrzymałyśmy pierwsze info o Szwedkach. Jak przeciw nim grać, na kogo zwracać baczniejszą uwagę. Na ten moment wszystko o Szwedkach wie Kim Rasmussen, łącznie z kolorem skarpetek, w których chodzą. Wiemy o co zagramy ze Szwecją. Zeszłorocznym zwycięstwem nad Rosją udowodniłyśmy, że jesteśmy w stanie pokonać klasowy zespół. Wierzę, że wyeliminowanie Szwecji zapoczątkuje lepszy okres naszej reprezentacji. Kiedyś właśnie od wygranej nad Szwecją rozpoczęło się pasmo sukcesów męskiej reprezentacji Polski.
Marek Skorupski