Strona główna | ZPRP | Zwycięstwo było blisko

Zwycięstwo było blisko

 

Pierwszą porażkę zapisali na swoim koncie reprezentanci Polski. Po bardzo dobrym spotkaniu, które przez sporą część czasu kontrolowali, musieli uznać wyższość Duńczyków. Ze swojej postawy mogą być jednak zadowoleni. Już jutro ostatnie mecze turnieju, a rywalem Polaków będą Niemcy.

/ Fot. G.Trzpil (5)

Swoje drugie spotkanie turnieju Polacy zaczęli z „wysokiego C”. Szybko wyprowadzane akcje oraz dobrze układająca się gra zespołowa sprawiła, że po trzech minutach prowadzili 2:0. Na taki bieg wydarzeń nie pozwolili Duńczycy, którzy po dwóch kolejnych akcjach zdobyli bramkę na remis. Na kolejne trafienie kibice zgromadzeni w gdańskiej hali musieli czekać prawie pięć minut. Żadna z drużyn nie potrafiła bowiem przedrzeć się przez defensywę rywala oraz pokonać bramkarza.

Skuteczne akcje duńskich rozgrywających umożliwiły wyjście na dwie bramki przewagi, co poskutkowało przerwą w grze na żądanie Damiana Wleklaka. Ponownie, jak w poprzednim spotkaniu Norwegii z Niemcami, wynik nie był wysoki, a była to zasługa dobrej defensywy obu drużyn. Po powrocie na parkiet to Duńczycy mieli większe problemy, dzięki czemu gospodarze doprowadzili do kolejnego remisu, by chwilę później powrócić na prowadzenie (6:5; 19’).

 

Naszym reprezentantom nieco problemów sprawiała podwyższona obrona Duńczyków, mimo to nie pozwalali oni rywalom na przejęcie kontroli. Dzięki dobrej grze w przewadze Polacy odskoczyli na dwie bramki (9:7; 26’), a o czas poprosił szkoleniowiec rywali. Świetna gra Biało-czerwonych przyniosła im kolejne trafienia, w tym z kontrataku i dopiero na trzy minuty przed końcem Duńczycy doczekali się odpowiedzi w postaci swojej ósmej bramki (11:8). Ostatnie momenty pierwszej połowy to dość szybkie akcje, czego efektem był wynik 13:11 do przerwy.

 

Czterech minut potrzebowali Duńczycy, by doprowadzić do wyrównania. Akcję później faktem stało się ich prowadzenie (15:16; 35’). Polacy co prawda wyszli na 17:16, jednak dwa proste błędy momentalnie zemściły się i gdyby nie interwencja Krzysztofa Szczeciny, przewaga Duńczyków byłaby jeszcze wyższa. Nasi reprezentanci wykazali się determinacją i walką, nie dając rywalom szans na uwierzenie we własne możliwości. Po ładnej, indywidualnej akcji Piotra Chrapkowskiego, na tablicy w gdańskiej hali AWFiS ponownie widniał remis (20:20; 44’).

Polacy nie mieli większych problemów ze zdobyciem bramki. W tym okresie gry mankamentem wydawała się być obrona, przez co w 49. minucie rywale odskoczyli na 23:25. Biało-czerwoni zapisali na swoim koncie niewymuszone błędy, jednak nie wpłynęły w większym stopniu na wynik. Utrzymywała się bowiem minimalna przewaga duńskiej reprezentacji (26:27; 55’).

 

Gdy na nieco ponad minutę przed końcem kolejną bramkę zdobyli nasi rywale, mogło się wydawać, że wszystko jest już wyjaśnione. Nic bardziej mylnego, bowiem dobra akcja Polaków przyniosła 27 trafienie, chwilę później podopieczni Damiana Wleklaka zaliczyli przechwyt i wykorzystali kontratak (28:29). Do końca pozostało 21 sekund, a przy piłce byli Duńczycy. Niestety gospodarzom nie pomogła obrona „każdy swego”, bowiem nie zdołali oni dopilnować rywali i stracili kolejną bramkę.

Polska – Dania 28:30 (13:11)

Polska: Malcher, Szczecina – Kroczek 1, Chrapkowski 5, Krupa, Niewrzawa 3, Przybylski 2, Peret, Daćko 1, Pilitowski 2, Łangowski 3, Rogulski 1, Bartczak, Kostrzewa 1, Szyba 2, Gumiński 7.

Kary: 6 min.

Dania: Petersen, Cleverly – Eilert, Mads Christiansen 6, Thomsen, M.Larsen 4, Mortensen 6, M. Damgaard 2, P. Larsen 1, Nielsen,  Borm, A. Damgaard, Jakobsen, Morten Christiansen 3, Bagersted, Olsen 8.

Kary: 4 min.

Tabela po 2. dniu turnieju:

1. Dania      2   4 pkt.   59:54

2. Polska      2   2 pkt.   55:54

3. Niemcy     2   2 pkt.   53:54

4. Norwegia   2   0 pkt.   49:54