Strona główna | ZPRP | Pierwsza porażka Polski w el. Euro 2014

Pierwsza porażka Polski w el. Euro 2014

 

Reprezentacja Polski, przegrywając w Malmoe ze Szwecją 21:28, zanotowała pierwszą porażkę w kwalifikacjach Euro 2014 pod wodzą trenera Michaela Bieglera. Do kolejnego meczu tych drużyn dojdzie już w niedzielę, w gdańsko-sopockiej hali Ergo Arena.

Spotkania Polski ze Szwecją wyznaczone na początek kwietnia zdecydują kto z tej dwójki zajmie pierwsze miejsce w grupie 5 kwalifikacji EHF Euro 2014. W dwumeczu jest 1:0 dla Skandynawów. Biało-czerwoni w Szwecji zagrali bez dwóch zawodników Vive Targów Kielce, Michała Jureckiego i Krzysztofa Lijewskiego. Drugi z nich ma dołączyć do drużyny przed potyczką w Gdańsku.

Pierwsze minuty meczu w wykonaniu naszej drużyny były obiecujące. Prowadziliśmy 6:5, ale po dwóch karnych Szwedów role się odwróciły. Dużo problemów polskiej defensywie sprawiał obrotowy Andreas Nilsson.

W pierwszej części gry dobrą dyspozycję strzelecką wykazywała dwójka  rozgrywających – Karol Bielecki i Paweł Paczkowski. Głównie dzięki nim, w tej części gry, rywale nie byli w stanie wypracować przewagi większej niż dwa trafienia. Gospodarze mieli zwłaszcza problemy ze zdobywaniem bramek z drugiej linii. Na osiem prób zaliczyli tylko dwa trafienia. Wielka szkoda, że bardzo mało podań trafiało na koło do Bartka Jureckiego.

   

Początek drugiej połowy był bardzo obiecujący dla naszej drużyny. Jurecki doprowadził do prowadzenie 14:13, a gra w podwójnej przewadze pozwalała z optymizmem oczekiwać kolejnych minut. Nic z tego nie wyszło, a dodatkowo na nasze nieszczęście w zespole wicemistrzów olimpijskich przebudził się Kim Andersson. Po jego kolejnym trafieniu zespól Trzech Koron objął najwyższe dotąd prowadzenie w meczu (19:16), które stopniowo urosło do 5-6 trafień.

Zmiana w polskiej bramce, Sławka Szmala na Marcina Wicharego, specjalnie nie odmieniła obrazu gry. Po prostu nasza obrona zbyt często zezwalała przeciwnikom na stwarzanie dogodnych sytuacji strzeleckich. W końcowych minutach zmiana wariantu defensywy na 5-1, z wysuniętym Adam Wiśniewskim, też znacząco nie wpłynęła na losy spotkania. Gwoli statystyki warto odnotować debiut w zespole narodowym prawoskrzydłowego Michała Daszka.

Walka o pierwsze miejsce w grupie 5 nadal trwa. W rewanżu Biało-czerwoni, >chcąc zdystansować Szwedów, muszą jednak zdecydowanie zagrać skuteczniej.

Szwecja – Polska 28:21 (12:11).

Szwecja: Sjoestrand, Palicka – Gottfridsson 1, Nilsson 7, Olssson, K.Andersson 4, Kallman 3, Barud, Ekberg 5, Larholm 4, Karlsson, Jakobssen, Fahlgren 3, Peterssen 1, Zachrisson, Nielsen. Kary 10 min.

Polska: Szmal, Wichary – Jaszka 2, Kuchczyński 3, Bielecki 5, Wiśniewski 4, Jurecki 2, Paczkowski 3, Grabarczyk, Jurkiewicz, Syprzak,  Daszek, Krajewski, Kubisztal 2. Kary 10 min.

Sędziowali: Nenad Krstic, Peter Ljubic (Slowenia). Widzów 7423.