Ligowy klasyk dla Vive

 

W meczu na szczycie PGNiG Superligi mężczyzn Vive Targi Kielce pokonało Orlen Wisłę Płock 29:22 (16:9). Dzięki zwycięstwu mistrzowie Polski awansowali na pozycję lidera i mogą być niemal pewni rozstawienia z nr 1 przed fazą play-off. Do zakończenia rundy zasadniczej pozostały trzy kolejki.


Kielczanie po raz pierwszy w sezonie pokonali Wisłę /Fot. VTK

Jak zwykle przy okazji pojedynków na linii Kielce – Płock, Hala Legionów pękała w szwach. Bilety na sobotni mecz rozeszły się zaledwie w przeciągu dwóch godzin… Obie ekipy przystąpiły do walki bez kilku ważnych zawodników. Gospodarze musieli sobie radzić bez Tomasza Rosińskiego, Manuela Strleka i Ivana Cupica, z kolei Płocczanie przyjechali do Kielc bez Petara Nenadica i Ivana Nikcevica.

Zdecydowanie lepiej rozpoczęli podopieczni Bogdana Wenty, którzy szybko wyszli na prowadzenie 4:0. Warto zauważyć, że pierwsza bramkę przyjezdni zdobyli dopiero w 9. minucie, Valentin Ghionea pokonał Venio Loserta po rzucie karnym. Na pierwszego gola z gry Nafciarze czekali trzy minuty dłużej, ich niemoc strzelecką przełamał w końcu Nikola Eklemovic.

Niepowodzenia w ataku Wiślacy starali się nadrabiać ambitną postawą w defensywie i co ciekawe, po kwadransie wynik wciąż oscylował wokół remisu. Wtedy jednak niezwykle zmotywowani Kielczanie wrzucili wyższy bieg i w zaledwie kilka chwil odskoczyli na dystans pięciu, sześciu bramek.

Prowadzenia nie oddali już do końca spotkania, zresztą ich rywale mieli chyba tego wieczoru zbyt mało argumentów aby nawiązać wyrównaną walkę. Na wyróżnienie w szeregach przyjezdnych zasłużył jedynie Ghionea, ale skuteczny zarówno z linii siedmiu metrów jaki i ze skrzydła Rumun, to zdecydowanie za mało na taką drużynę jak Vive… Dodatkowo w 43. minucie, po niesportowym faulu na Tkaczyku, musiał opuścić Muhamed Toromanović.

Wśród gospodarzy ciężko wskazać kto najbardziej przyczynił się do końcowego triumfu. Każdy dołożył swoją cegiełkę do tego zwycięstwa. Nawet wracający po kontuzji Denis Buntić udanie zastąpił na prawym skrzydle Thorira Olafssona, który doznał urazu pod koniec pierwszej połowy spotkania. Karol Bielecki popisał się kilkoma ładnymi akcjami, w tym potężną bombą po długim rogu z prawego rozegrania! Mateusz Jachlewski nie mylił się z kontrataku, Krzysztof Lijewski i Uros Zorman napędzali akcje w ofensywie, Zeljko Musa za dwóch walczył na kole.

Przełożyło się to na pełną kontrolę wydarzeń na parkiecie i ostatecznie pewne zwycięstwo 29:22. Teraz Kielczanie mogą w spokoju szykować się do fazy play-off rozgrywek, do której raczej na pewno przystąpią rozstawieni na miejscu pierwszym.

(JKM)    

Vive Targi Kielce – Orlen Wisła Płock 29:22 (16:9)

Vive Targi: Losert, Szmal – Tomczak 1, Jurecki 4, Tkaczyk 2, Olafsson 1, Bielecki 4, Jachlewski 4, Stojković , Lijewski 2, Buntić 3, Musa 3, Zorman 1, Grabarczyk, Mazur.

Kary: 4 min.

Orlen Wisła: Sego, Wichary – Ghionea 10, Eklamović 4, Spanne, Wiśniewski 5, Kavas, Twardo, Toromanović 1, Syprzak, Kubisztal 1, Paczkowski 1, Ilyes, Chrapkowski, Żochowski.
Kary: 18 min.

Widzów: 4200 (komplet).

Sędziowali: Rajkiewicz – Tarczykowski (Szczecin).