Strona główna | PGNiG Puchar Polski Mężczyzn | Decyzja w przyszłym tygodniu

Decyzja w przyszłym tygodniu

 

Decyzja w sprawie nierozegranego meczu pomiędzy Orlen Wisłą Płock, a Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski zostanie podjęta dopiero w przyszłym tygodniu. – Materiał przedstawiony nam przez klub z Płocka oraz wydane w piątek przez zarząd Piotrkowianina oświadczenie sprawiają, że chciałbym szczegółowo zapoznać się ze wszystkimi aspektami tej sprawy – tłumaczy Bogusław Trojan, Komisarz Ligi ZPRP.  

Dziś w biurze Związku doszło do spotkania Komisarza Ligi z prezesem Orlen Wisły Płock Andrzejem Miszczyńskim. Sternik płockiego klubu przedstawił obszerną dokumentację wyjaśniającą, iż płocki klub dopełnił wszelkich formalności związanych z przyjazdem ekipy medycznej na spotkanie 15. kolejki PGNiG Superligi Wisła – Piotrkowianin w minioną środę. Przypomnijmy, iż w regulaminowym czasie 15 minut od planowego początku meczu, na hali zabrakło wymaganych służb medycznych. Wszystko z powodu niedopatrzenia dyspozytora pogotowia, który pomylił daty i nie desygnował odpowiedniej ekipy.

Tymczasem na oficjalnej stronie Piotrkowianina pojawiło się oświadczenie, w którym działacze MKS-u wyrażają zgodę na ponowne rozegranie meczu pod następującymi warunkami:

 – Zarząd MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski, zgodnie z duchem sportu, wyraża chęć ponownego rozegrania meczu 15. kolejki piłki ręcznej PGNiG Superligi pomiędzy drużynami Orlen Wisła Płock a MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski.

Klub MKS Piotrkowianin Piotrków Trybunalski wyraża zgodę na powyższe zawody pod warunkiem:

– wystosowania oficjalnych przeprosin za nieodpowiednie zachowanie działaczy klubu Orlen Wisła Płock mające miejsce w dniu 6 lutego 2013 r. bezpośrednio po zakończeniu spotkania wobec trenera i zawodników MKS Piotrkowianina Piotrków Trybunalski podpisanych przez Prezesa i Zarząd Klubu Orlen Wisła Płock;

– wystosowania do mediów oświadczenia, w którym klub Orlen Wisła Płock poinformuje, że fakt nierozegrania ww. meczu nie leży po stronie drużyny MKS Piotrkowianin, a zaistniała sytuacja jest wynikiem braku dopełnienia formalności przez organizatora zawodów.