Strona główna | ZPRP | K.Kudłacz: Moja forma rośnie!

K.Kudłacz: Moja forma rośnie!

 

Karolina Kudłacz, podpora żeńskiej reprezentacji Polski, wraca do pełni sił i doskonale prezentuje się na parkiecie. Kapitalna postawa Kudi w ostatnich spotkaniach niemieckiej Bundesligi napawa optymizmem . Zawodniczka z zapartym tchem śledziła… Mistrzostwa Świata w Hiszpanii i występ naszej męskiej reprezentacji. – Bardzo mi przykro, że chłopcy przegrali z Węgrami. Bardzo im kibicowałam i przyznam, że widziałam ich w ćwierćfinale – mówi rozgrywająca.

Karolina Kudłacz w akcji /Fot. JG

Pod koniec listopada, tuż przed najważniejszymi meczami w prekwalifikacjach do Mistrzostw Świata, doznałaś poważnej kontuzji. Jak aktualnie się czujesz, czy złamana kość śródręcza się zrosła?

Ręka dochodzi już do pełnej sprawności. Nie jest jeszcze całkowicie zrośnięta, jednak szyna , którą mam przy kości umożliwiła mi wznowienie treningów, a następnie powrót do gry.

Trzeba przyznać, że powróciłaś w wielkim stylu. Wygrana z FHC Frankfurt Oder i cztery rzucone bramki, wygrana z TuS Metzingen – osiem goli, a w ostatnim meczu zapisałaś na swoim koncie aż 9 trafień!

Rzeczywiście, moja forma rośnie. Jestem bardzo zadowolona ,ponieważ po dwumiesięcznej przerwie nie widać u mnie zbytnio tak długiego rozbratu z piłką. Muszę jednak przyznać, że przez te dwa miesiące bardzo ciężko pracowałam nad tym , aby jak najszybciej wrócić do wysokiej formy. Praktycznie trenowałam więcej niż moje koleżanki w okresie przygotowawczym.

Śledziłaś zmagania naszych szczypiornistów na mundialu w Hiszpanii? Nasza reprezentacja nie dała rady reprezentacji Węgier i zakończyła swój udział w Mistrzostwach Świata. Jak myślisz, co jest przyczyną ich słabszej postawy w tym spotkaniu?

Tak śledziłam. Bardzo mi przykro, że chłopcy odpadli. Bardzo  im kibicowałam i przyznam, że widziałam ich w ćwierćfinale. Ich forma zwyżkowała, ale niestety w meczu z Węgrami, akurat tego dnia, byli słabsi i musieli uznać wyższość rywali. Tak to już w sporcie bywa…

Kadra mężczyzn swój udział w mundialu już zakończyła, ale przed kobiecą reprezentacją  arcyważne zadanie. O prawo udziału w grudniowych finałach Mistrzostwach Świata zagracie z nie byle kim, bo z reprezentacją Szwecji. Nad czym trzeba popracować, by pokonać Skandynawki i cieszyć się z awansu?

Przede wszystkim ,każda z zawodniczek musi zagrać na 100% swoich możliwości i włożyć w to całe serducho oraz walkę. Myślę, że wtedy możemy optymistycznie i ze spokojem oczekiwać na końcowy rezultat. Ciągle musimy szlifować swoje umiejętności i pracować  nad wszystkimi aspektami gry w piłkę ręczną.

Dla zprp.pl rozmawiała Danuta Jurasz
Źródło: informacja własna