Strona główna | ZPRP | Król Artur o batalii z Serbami

Król Artur o batalii z Serbami

 

Marcin Lijewski i Piotr Grabarczyk to duże wzmocnienie zespołu. Serbia jest lepszą drużyną od Słowenii. Nasza reprezentacja powinna grać długie akcje i oddawać rzuty z przygotowanych pozycji – powiedział Artur Siódmiak przed dzisiejszym meczem mistrzostw świata z Serbią.

– Piotrek Grabarczyk ustabilizuje naszą obronę, choć tak naprawdę dobrze ona funkcjonowała w spotkaniu ze Słowenią. Marcin Lijewski przede wszystkim odciąży brata, a jednocześnie wniesie doświadczenie i spokój – uważa „Król Artur”.


/Fot. Bartek Zborowski

Zdaniem byłego reprezentacyjnego obrotowego limit porażek przez Biało-czerwonych w tym turnieju został wyczerpany. Mecz z Serbami, którzy się lepiej prezentują od Słoweńców, trzeba bezwzględnie wygrać. To powinno ułatwić lepsze rozstawienie przed 1/8 finałów.

– Koniecznie chłopaki muszą poprawić skuteczność rzutową. a także współpracę na boisku. Będzie to niezbędne do rozciągania strefy 5-1 rywali. Trzeba po prostu grać swoje. Nie wolno pod żadnym pozorem rzucić się na przeciwników w stylu hurra. Mecz rozstrzygnie się w samej końcówce – dodał Siódmak.

Wielokrotny reprezentant Polski zwrócił uwagę na cwaniactwo Serbów, a także na ich inklinację do prowokowania. – Często miałem na boisku do czynienia z Toskicem. Próbował różnych metod, niekoniecznie zgodnych z przepisami. Dlatego nasi zawodnicy muszą to mieć na uwadze i nie dać się wyprowadzić z równowagi – zakończył Siódmiak.