Strona główna | ZPRP | Pozytywne sygnały

Pozytywne sygnały

 

Michael Biegler podczas otwartego dla mediów treningu kadry Polski był bardzo rozluźniony. Chętnie i wyczerpująco odpowiadał na każde pytanie. Sceneria do rozmów była wyjątkowa, gdyż nie często się zdarza, aby trener piłki ręcznej rozmawiał z dziennikarzami na torze kolarskim.

– Nie odczuwam poddenerwowania. Jestem bardzo rozluźniony. Naturalnie jest to mój pierwszy turniej z tą drużyną, ale w mojej karierze już to kilka razy przeżyłem. Podstawą mojego spokoju są pozytywne sygnały, które zespól wysyłał podczas pierwszego zgrupowania. Zawodnicy mogą być podekscytowani tym, co kupić żonom i sympatiom pod choinkę, ale na pewno nie tym, że przyjechali na zgrupowanie kadry przed mistrzostwami świata. Ta faza zwiększonych emocji może pojawić się dopiero na początku stycznia – powiedział w pierwszych zdaniach niemiecki szkoleniowiec.


Trener Michael Biegler i jego asystent Jacek Będzikowski

Przedstawiciele mediów dopytywali się o członków sztabu medycznego, którzy przybyli do Pruszkowa z doktorem Klausem Baumem. – Od 15 lat ze sobą współpracujemy. Wyniki testów biegowych będą znane już dziś wieczorem. Dlatego przez następny tydzień będzie można skupić się na cechach motorycznych – odparł Biegler.

Szkoleniowiec wyjaśnił, że przygotowania podzielone są na etapy. Na początku jest krótkie zgrupowanie. W Pruszkowie treningi będą sie koncentrować na przygotowaniu kondycyjnym. W drugiej części, w Warszawie, pomiędzy świętami i Nowym Rokiem, do zajęć atletycznych dojdą ćwiczenia z piłkami. Następne spotkania będą podporządkowane konkretnym przeciwnikom. Niezwykle istotny będzie turniej New Year’s Cup w Czechach, który odbędzie się na początku stycznia. – To będzie najważniejszy etap przygotowań. Rozegramy tam w ciągu trzech dni trzy mecze. Wyniki w tej imprezie nie będą jednak najważniejsze – dodał.

Trener Biało-czerwonych przyznał, że jednego z faworytów do złotego medalu mistrzostw świata uważa zespół gospodarzy. O innych rywalach, kandydujących do podium, będzie mógł powiedzieć coś więcej, gdy zobaczy ich mecze z ostatniej fazy przygotowań.

Szkoleniowiec przyznał, że polska liga wciąż jest dla niego czymś nowym, ale każdego dnia poznaje ją coraz lepiej. – Dużo jeżdżę na mecze. Zależy mi na bezpośrednim kontakcie z każdym z trenerów Superligi. Korzystam także z telewizji i Internetu. Mam świadomość, że czasu do imprezy głównej jest mało. Obranego kierunku pozyskiwania informacji nie zmienię – zapewnił szkoleniowiec.


Adam Wiśniewski w trakcie badań testu biegowego /Fot. Kuba Gucma

Z zebranych informacji o grupowych rywalach MŚ wynika, że kadra Białorusi każdego miesiąca zbiera się na około 10 dni. To sugeruje, że federacja tego kraju bardzo poważnie traktuje przygotowania. Ta reprezentacja zrobiła duży postęp jakościowy.– Z Serbami ostatnio dwukrotnie mieliśmy do czynienia i na ten temat nie trzeba dużo dyskutować. Arabia Saudyjska i Korea Płd. to dwójka małych niewiadomych. Trudno jest zebrać informacje o tych drużynach. Słoweńcy mają młodą drużynę. O ich możliwościach można było się przekonać, obserwując mecz w Lidze Mistrzów, gdy Celje Pivovarna Lasko rozprawiło się z broniącymi tytuły THW Kiel – podsumował Biegler, który podkreślił, żeby nie zapominać, iż w jego pracy zawarta jest wizja występu w mistrzostwach Europy w 2016 r. Jednocześnie zaznaczył, że cieszy się z faktu, gdy jego drużynie towarzyszy tak duże zainteresowanie mediów.

Niemiecki szkoleniowiec pamiętał także o kibicach: – Chciałbym wszystkim osobom, którym piłka ręczna jest szczególnie bliska, życzyć zdrowych i wesołych świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku.