Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Szczęśliwa siódemka Vive Targów

LM: Szczęśliwa siódemka Vive Targów

 

Siódme zwycięstwo w tegorocznej edycji Champions League zanotowali szczypiorniści Vive Targów Kielce. Tym razem mistrzowie Polski nie dali szans duńskiemu Bjerringbro-Silkeborg i w dalszym ciągu pozostają niepokonani. Ostatnie trzy kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów zostaną rozegrane już w nowym roku, po przerwie związanej z MŚ w Hiszpanii.  

Kielczanie, po ostatnich wynikach, pewni już byli awansu do TOP16. Wyprawa do Danii mogła więc być potraktowana jako spotkanie, które pozwoliłoby trenerowi Bogdanowi Wencie na sprawdzenie nowych wariantów, czy doskonalenie już istniejących. Okazja dobra, tym bardziej, że w pierwszym spotkaniu Vive wygrało z Silkeborgiem różnicą dziewięciu bramek. 

Od samego początku wszystko szło zgodnie z planem. Pomimo zapewnień Duńczyków, że chcą wygrać i przeciwstawić się najlepszej jak do tej pory drużynie grupy C, nie potrafili nawiązać równorzędnej walki z polską drużyną. Kielczanie bardzo dobrze radzili sobie zarówno w defensywie, jak i w ataku. Grę Vive Targów prowadził Uroš Zorman, dobrze w bramce radził sobie Szmal, a bramkarza Duńczyków pokonywali skrzydłowi kielczan.

Po kwadransie gry kielczanie prowadzili różnicą trzech bramek (6:9). Wtedy to karę dwóch minut otrzymał Michał Jurecki. Duńczycy mieli szansę na zmniejszenie strat, jednak pomimo straty Karola Bieleckiego, nie byli w stanie pokonać bramkarza Mistrzów Polski, który raz po raz okazywał się lepszy od rywali. Przy stanie 6:11 o czas poprosił trener gospodarzy. Po powrocie na parkiet wkrętką ze skrzydła popisał się Ivan Čupić i wszystko wskazywało na to, że Polacy w dalszym ciągu będą kontrolować przebieg spotkania.

Kolejne błędy szczypiornistów Bjerringbro-Silkeborg pozwalały gościom na regularne powiększanie przewagi. Kielczanie nie mieli żadnych problemów z wypracowaniem pozycji rzutowej i w 23. minucie prowadzili ośmioma bramkami (6:14). Fenomenalną formę prezentował Sławomir Szmal, który wręcz zamurował bramkę. Dopiero w 25. minucie kontratak wykorzystał Olafsson i Duńczycy zdobyli swoją siódmą, a chwilę później ósmą bramkę – również autorstwa tego samego zawodnika, jednak tym razem ze skrzydła.

Kielczanie nie zwalniali tempa i, pomimo paru błędów, utrzymywali wysoką przewagę. Co prawda w ostatnich minutach musieli sobie radzić bez Rastko Stojkovicia, który otrzymał karę dwóch minut, ale nie przeszkodziło to w zdobywaniu bramek, dzięki czemu na przerwę zeszli przy wyniku 11:18.

Drugą połowę bramką z koła rozpoczął Toft Hansen, jednak szybką odpowiedzią było trafienie Krzysztofa Lijewskiego (12:19). Po pięciu minutach drugiej części meczu karę otrzymał Denis Buntić i po raz kolejny kielczanie pokazali klasę, nie przegrywając okresu gry w osłabieniu. Spokojna i mądra gra prowadziła powoli Mistrzów Polski do kolejnego zwycięstwa. Po trafieniu Kristiansena na tablicy widniało 14:22.

Kolejne akcje obfitowały w błędy zawodników obu drużyn oraz skuteczne interwencje bramkarzy. W 41. minucie spotkania w dalszym ciągu było więc 16:23. Okres gry bez bramki przerwał Jőrgensen, który w końcu pokonał Szmala. Duńczycy próbowali gry z kołem, czego efektem było trafienie Toft Hansena i zmniejszenie przewagi do pięciu bramek, 18:23.

Bogdan Wenta poprosił o czas, co już po chwili przyniosło pożądany efekt. Pomogła w tym również gra w przewadze kielczan, bowiem karę dwóch minut otrzymał Olafsson. Na trzynaście minut przed końcem było 20:27. Sygnał do ataku, zdobywając kolejną bramkę, dał Duńczykom Lauge Schmidt, jednak po raz kolejny swoje umiejętności udowodnił Michał Jurecki i dość szybko sprowadził gospodarzy na ziemię.

W ostatnich minutach obraz gry nie uległ zmianie. Zawodnicy obu drużyn prowadzili spokojny atak pozycyjny i można nawet stwierdzić, że wyczekiwali ostatniego gwizdka sędziów. Siódme zwycięstwo Vive Targów było niezagrożone, szczególnie że w 57. minucie rzut karny wykorzystał Bartłomiej Tomczak (23:32). Karę dwóch minut otrzymał Musa, Duńczycy próbowali zmniejszyć rozmiary porażki, jednak na nic się to zdało. Ostatecznie Mistrzowie Polski po raz kolejny wygrali różnicą aż dziewięciu bramek.

Bjerringbro-Silkeborg – KS Vive Targi Kielce 25:34 (11:18)

Bjerringbro-Silkeborg: Green Krejberg, Sijan – Mortensen 5, Toft Hansen 5, Lauge Schmidt 5, Olafsson 4, Jőrgensen 3, Kristiansen 3, M. Øris Nielsen, Jakobsen, Kirkegaard, Baggøe, Nielsen.

Vive Targi Kielce: Szmal, Buchcic – Jurecki 6, Lijewski 6, Štrlek 6, Zorman 4, Čupić 4 (1), Olafsson 3, Stojković 2, Bielecki 1, Musa 1, Tkaczyk 1, Tomczak 1 (1), Jachlewski, Buntić

Kary: Bjerringbro – 10 min. (Nielsen 4’; Toft Hansen 2’; Mads Nielsen 2’; Jőrgensen 2’); Vive – 8 min. (Jurecki 2’; Stojković 2’; Buntić 2’; Musa 2’)

Sędziowali: Nikolić – Stojković (Serbia).

dla zprp.pl Piotr Czajkowski