Strona główna | ZPRP | Zagramy w play-offach!

Zagramy w play-offach!

 

Kobieca reprezentacja Polski pokonała w Mohylewie Białoruś 30:22 (13:11). Była to szósta wygrana zespołu Kima Rasmussena w prekwalifikacjach Mistrzostw Świata 2013. Biało-czerwone 16 grudnia poznają rywala, z którym przyjdzie im się zmierzyć w czerwcowych play-offach.

Sztab szkoleniowy Białorusi, bardzo poważnie potraktował zawody i zmobilizował na mecz zawodniczki rówież z ligi: rosyjskiej, węgierskiej i hiszpańskiej. Gospodarze bardzo liczyli na dyspozycję Karina Jeżykowej, która do tego momentu, z 32 golami, otwierała listę najskuteczniejszych wszystkich grup prekwalifikacyjnych. Trener Leonid Brazinski zalecił podopiecznym wysoką obronę. To dawało pole do popisu Patrycji Kulwińskiej, która jeszcze przed przerwą zdobyła cztery bramki.

Polki – na Białoruś pojechały kontuzjowanej Karoliny Kudłacz – już w pierwszej akcji, za sprawą Aliny Wojtas, otworzyły wynik spotkania. W defensywie na zmiany wchodziły Monika Stachowska, za Kulwińską, i Iwona Niedźwiedź, za Małgorzatę Stasiak. Weronika Gawlik już na początku popisała się udanymi interwencjami, w tym obroniła rzut karny. Alesia Kurchankowa rzutami bieżnymi i Anastasia Łobacz podtrzymywały nadzieje gospodarzy na zanotowanie korzystnego wyniku.

Po trafieniu Niedźwiedź, która także wspierała koleżanki w ataku, Polki wyszły na prowadzenie 8:5. Gawlik radziła sobie nawet w sytuacjach sam na sam. Niemal od początku inicjatywa należała do zespołu Kima Rasmussena. Co warte podkreślenia Biało-czerwone grały bardzo skoncentrowane. W 27 min Stasiak rzutem z 10 metrów podwyższyła na 13:9. Jednakże wykluczenie Stachowskiej zezwoliło rywalkom na zmniejszenie strat.

Druga połowa rozpoczęła się od szczęśliwie odbitej piłki przez Gawlik po karnym i skutecznej gry Polek. To umożliwiło zachowanie wypracowanej przewagi, a z czasem jej powiększenie. Po rzucie z 7 metrów Wojtas i jej trafieniu w następnej akcji z koła, na tablicy pojawił się wynik 19:13. Do końca rywalizacji w tym momencie pozostawała mniej niż 20 minut i miny gospodarzy były coraz bardziej zafrasowane,

Do gry, na ostatni kwadrans, w drużynie gości została desygnowana Kristina Repelewska, która w dorobku ma również występy w reprezentacji Białorusi. Nasza rozgrywająca szybko zapisała trafienie na swoje konto. Odblokowała się również Monika Migała, która ostatnich występów w kadrze nie mogła zaliczyć do udanych. Rasmussen sukcesywnie wprowadzał na boisko kolejne zawodniczki. Oszczędził jedynie Karolinę Szwed, która odczuwa jeszcze skutki kontuzji ręki. Rezultat ustaliła najmłodsza w polskiej ekipie, Ewa Andrzejewska. Taniec radości wykonany przez Polki na środku boiska był podsumowaniem dobrze wykonanego zadania.

Rozmiary dwóch zwycięstw nad Białorusią, odniesionych w niezłym stylu, mogą imponować. Teraz wypada liczyć na dobre losowanie par play-off. Wieści nadejdą 16 grudnia z Belgradu.

BIAŁORUŚ – POLSKA 22:30 (11:13)

BIAŁORUŚ: Abramovicz, Safonowa – Spas, Łobacz 3, Dronowa, Artsiuchowicz 1, Wasilewskaja 1, Kotsina, Dabacowa, Lisok 1, Drazdowa 5, Kurchankowa 4,  Jemelianienka, Stsiapanawa 1, Jeżykowa 5, Suchamirawa 1.
POLSKA: Gawlik, Mikszto – Stachowska 1, Niedźwiedź 3, Kocela 2, Grzyb 1, Koniuszaniec 4, Repelewska 1, Andrzejewska 2, Wojtas 4, Migała 2, Jasinowska 1, Stasiak 1, Kulwińska 4, Byzdra 4. 
Sędziowali: Ana Vranes, Marlis Wenninger (Austria). Widzów 1900.

WŁOCHY – LITWA 32:30 (16:17)


Tabela końcowa:
1. Polska      6  12  210:101
2. Białoruś    6    8   189:139
3. Włochy    6    4   116:187
4. Litwa       6    0  142:230.