Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Kielczanie zgodnie z planem

LM: Kielczanie zgodnie z planem

 

Cztery mecze i cztery zwycięstwa – tak przedstawia się bilans Mistrzów Polski po czwartej kolejce Velux EHF Champions League. W wyjazdowej konfrontacji szczypiorniści Vive Targi Kielce pokonali Chambery Savoie Handball 36:26 (18:15) i umocnili się na pozycji lidera grupy C.

Niezwykle skuteczny Ivan Cupic z 32 golami zajmuje trzecie w klasyfikacji strzelców LM /Fot. P.Ptak

Kielczanie bardzo udanie rozpoczęli spotkanie.Po trafieniach Ivana Cupica, Denisa Buntica i Urosa Zormana mistrzowie Polski prowadzili 6-2.I wówczas w ich grze coś się zacięło, mieli duże kłopoty  z konstruowaniem ataku,co rywale natychmiast wykorzystali. Skuteczna gra Damira Bicanica, Marko Panica i Bertranda Gille spowodowała, że gospodarze bardzo szybko doprowadzili do wyrównania. Po bramce Gille gra toczyła się "bramka za bramkę". Podopieczni Bogdana Wenty popełniali proste błędy i tylko kapitalne interwencje  Sławomira Szmala uchroniły ich od większej straty bramkowej. Po bramce Tomasza Rosińskiego Mistrzowie Polski wyszli na jednobramkowe prowadzenie, jednak gospodarze bardzo szybko odpowiedzieli (12-12). Szczypiorniści Chambery grali bardzo agresywnie w obronie, co znacznie utrudniało kielczanom skuteczne kontrataki. Na pięć minut przed końcem pierwszej połowy szczypiorniści Vive Targów Kielce dobrze popracowali blokiem i po rzucie Manuela Strleka prowadzili dwoma trafieniami (14-12). W grę gospodarzy wkradło się trochę chaosu, co szybkim kontratakiem wykorzystał Michał Jurecki (16-13). Mistrzowie Polski ostrożnie przeprowadzali każdą akcję, by nie popełnić niepotrzebnych błędów. Na minutę przed końcem pierwszej części meczu trafił Rastko Stojkovic, Michał Jurecki doskonale poradził sobie z obroną rywali i zapewnił swojej drużynie trzybramkowe prowadzenie po pierwszej części spotkania (18-15).

Tuż po przerwie dwoma celnymi rzutami popisał się Gregoire Detrez, na co zaraz odpowiedział Michał Jurecki (19-16). Gospodarze znów zafundowali kielczanom agresywną grę w obronie, jednak Mistrzowie Polski doskonale sobie z nią radzili. Podopieczni Bogdana Wenty kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, jednak nie ustrzegli się prostych błędów. Momentami ich gra falowała, a rywale grali coraz skuteczniej. Po przechwycie Manule Strleka kielczanie wyszli na cztery bramki przewagi (22-18). Nebojsa Grahovac zatrzymał kilka rzutów kielczan, a Edin Basić trafiał coraz częściej (22-19). Francuzi grali bardzo agresywnie w obronie, co skutkowało dwuminutowymi wykluczeniami z gry. Popełniali błędy w ataku, co szybko starali się wykorzystać mistrzowie Polski. W 43 minucie Ivan Cupic wykorzystuje rzut karny i przewaga Vive wzrasta do pięciu bramek (24-19).  Po trafieniu Musy przewaga kielczan niebezpiecznie rosła i o czas poprosił trener gospodarzy (26-19). Coraz śmielej w bramce poczynał sobie Sławomir Szmal, a jego koledzy skutecznie atakowali. Po trafieniu Tomasza Rosińskiego team Bogdana Wenty prowadził 27-19. Im wyższą przewagę budowali kielczanie, tym bardziej w ataku mylili się szczypiorniści Chambery. Im agresywniej grali gospodarze, tym częściej trafiali Mistrzowie Polski. Na 10 minut przed końcem spotkania gospodarze tracili osiem bramek do rywali (21-29). Aby uspokoić nieco swoich zawodników, trener Wenta poprosił o przerwę dla swojego zespołu. Kielczanie coraz częściej wykorzystywali błędy gospodarzy,nie tracąc przy tym skuteczności.Na każde celne trafienie mistrzów Polski publiczność reagowała gwizdami, a to z kolei motywowało kielczan do lepszej gry. Po bramce Urosa Zormana ich przewaga wynosiła aż dziesięć bramek (31-21). Bertrand Gille próbował wziąć ciężar gry na swoje barki, ale jego dobra gra to było zbyt mało na dobra grę Vive. Udane interwencje Sławomira Szmala skutecznie zniechęcały rywali do gry. Końcówka spotkania to egzekucja w wykonaniu szczypiornistów w Kielc, Francuzi zupełnie nie radzili sobie z atakami rywali. Im bliżej było końcowego gwizdka, tym bardziej Francuzi byli bezradni. Wynik próbował jeszcze ratować najstarszy z braci Gille, to jednak nic nie dało. Ostatecznie drużyna Mistrza Polski wygrała spotkanie 36:26 i umocniła się na pozycji lidera grupy C.

Chambery Savoie HB – Vive Targi Kielce 26:36 (15:18)

Chambery: Dumolin, Grahovac – Detrez 7, Basić 5, Bicanić 3, G. Gille 3, Mrroux 3, Bertr. Gille 2, Panić 2, Laurent 1, Benj. Gille, Mayayo, Nguessan, Nocar, Paturel, Paty.

Vive: Szmal, Buchcic – Cupić 8, Strlek 6, Rosiński 5, Jurecki 4, Stojković 4, Zorman 3, Musa 2, Buntić 1, Jachlewski 1, Lijewski 1, Olafsson 1, Bielecki, Grabarczyk, Tkaczyk.

Dla zprp.pl Danuta Jurasz