Strona główna | ZPRP | Na pierwszy ogień Włoszki

Na pierwszy ogień Włoszki

 

Już w czwartek spotkaniem z Włoszkami reprezentantki Polski rozpoczną preelimnacje do Mistrzostw Świata 2013 w Serbii, trzy dni później w podwarszawskim Legionowie Biało-czerwone zmierzą się z Białorusinkami. W kadrze panuje znakomita atmosfera, wszyscy są już skoncentrowani na pokonaniu pierwszych dwóch przeszkód w drodze do finałów czempionatu globu.

Kadra narodowa kobiet w komplecie /Fot. JKM

Zgrupowanie szkoleniowe drużyny narodowej rozpoczęło się w niedzielę, choć pierwsze kadrowiczki dotarły do Legionowa jeszcze w sobotni wieczór. Kim Rasmussen wysłał powołania do 17 zawodniczek, ale do swojej dyspozycji na treningach Duńczyk ma jeszcze sześć innych, występujących na co dzień w PGNiG Superlidze.

Niestety z kadry w ostatniej chwili wypadła bramkarka Anna Baranowska, która doznała kontuzji łydki. Jej występ w spotkaniu z Włoszkami jest wykluczony, raczej na pewno nie wystąpi też przeciw Białorusinkom. 

Powołanie na mecze z Włochami i Białorusią znajdziesz TUTAJ.  

– To że szóstka powołanych dodatkowo nie zagra w najbliższych meczach o niczym nie świadczy, być może dostaną swoją szansę w następnych spotkaniach. Chciałem im się przyjrzeć, a nasze wspólne treningi w przyszłości mogą tylko zaprocentować – tłumaczy Rasmussen. – Spotkanie z Włoszkami będzie szczególnie ważne z punktu widzenia psychologicznego. Chcemy zacząć preeliminacje od wygranej i nabrać jeszcze większej pewności siebie przed kolejnymi pojedynkami – podkreśla trener.

– Ja cały czas wierzę w nasz zespół, dlatego też nadal z chęcią przyjeżdżam na kadrę. Przede wszystkim musimy zawsze wierzyć w to, że jesteśmy w stanie wygrać z każdym przeciwnikiem. Na pewno mamy odpowiednie umiejętności, co pokazała chociażby niedawna wygrana nad Rosjankami. Zaryzykuję i powiem, że w najbliższej przyszłości nasz zespół zaskoczy i zacznie się nowa era polskiej żeńskiej piłki ręcznej – stanowczo deklaruje rozgrywająca Karolina Kudłacz.

– Na chwilę obecną jest ciężko mi powiedzieć, jak grają Włoszki. Nie znam tego zespołu zupełnie. Jedno co jest pewne to to, że my w tych eliminacjach musimy skoncentrować się na własnej grze, niezależnie od tego kto jest naszym przeciwnikiem – dodaje jedna z najbardziej doświadczonych reprezentantek.

Z kolei kołowa Patrycja Kulwińska deklaruje: Najważniejsze będzie odpowiednie przygotowanie do każdego meczu i realizacja założeń na boisku. Kadra nie ma wiele czasu dla siebie. Spotykamy się najczęściej 2-3 dni przed meczem i w tym czasie musimy przypomnieć sobie jak wspólnie grać. Co do szans, nigdy nie można się poddawać, ale i nie można być zbyt pewnym siebie. Dobre podejście i rozeznanie przeciwnika będą kluczowe. Mam nadzieję, że podczas meczów w Polsce będziemy mogły liczyć na wsparcie naszej publiczności. Wiadomo, że głośna publika to w zasadzie ósmy zawodnik.

Polki do Włoch wylatują już we wtorek o godzinie 15:45, mecz z zespołem z Półwyspu Apenińskiego dopiero w czwartek, ale sztab szkoleniowy chciał aby Biało-czerwone lepiej poznały halę na której przyjdzie im się zmierzyć z gospodyniami.

– Dzięki temu odbędziemy na niej nie jeden, a dwa treningi – tłumaczy Rasmussen. – Pokonanie Włoszek to nasz obowiązek, ale musimy zagrać na pełnej koncentracji przez pełne 60 minut. Mecz z Białorusią będzie znacznie trudniejszy, to zdecydowanie nasz najtrudniejszy rywal w walce o awans. Jeżeli jednak marzymy o awansie do finałów MŚ musimy i to spotkanie wygrać, szczególnie że gramy u siebie w domu – deklaruje.

W poniedziałek miłym przerywnikiem od pracy na treningach była dla kadrowiczek sesja zdjęciowa, której rezultaty już wkrótce będzie można znaleźć na naszej stronie oraz związkowym profilu facebook’owym.

Tekst: JKM / Danuta Jurasz