Strona główna | ZPRP | S.Szmal: “Skoncentrować się na sobie”

S.Szmal: “Skoncentrować się na sobie”

 

W Madrycie odbyło się losowanie grup finałowych przyszłorocznych Mistrzostw Świata. Polacy trafili do grupy C i zmierzą się z Serbią, Słowenią, Koreą Płd., Białorusią i Arabią Saudyjską. – Serbia, Słowenia, Korea Płd., Białoruś i Arabia. – Na pewno wszyscy przeciwnicy są w naszym zasięgu, ale nie powinniśmy oglądać się na nich, tylko od początku skoncentrować na własnej formie i grze. Jeżeli tak się stanie jestem przekonany, że nasze mecze znowu przyniosą dużo radości kibicom piłki ręcznej w całej Polsce. – mówi kapitan reprezentacji Polski Sławomir Szmal.

Kapitan kadry głęboko wierzy w potencjał polskiego zespołu /Fot. M.Biczyk

Jak oceni Pan wyniki wczorajszego losowania grup MŚ? W opinii wielu osób Polska nie może narzekać na swój los. Czy Serbia, Słowenia, Korea Płd., Białoruś i Arabia Saudyjska to faktycznie łatwi przeciwnicy?

Spokojnie, ostatnie duże turnieje udowodniły, że poziom rywalizacji na arenie międzynarodowej bardzo się wyrównał. Na pewno wszyscy przeciwnicy są jak najbardziej w naszym zasięgu, ale nie powinniśmy oglądać się na nich, tylko skupić na własnej formie i grze. Jeżeli tak się stanie jestem przekonany, że nasze mecze znowu przyniosą dużo radości kibicom piłki ręcznej w całej Polsce.

Z Serbami macie warunki to wyrównania, to przecież kwietniowy remis z podopiecznymi Veselina Vukovica w zasadzie pozbawił was szans na upragniony start w Igrzyskach Olimpijskich w Londynie…

Nie podchodzę do tego w ten sposób, na Igrzyska nie jedziemy nie przez Serbów, ale przez własne błędy, które popełniliśmy również w meczu przeciw nim. Jeżeli możemy mieć do kogoś pretensje to raczej do siebie. Nie zmienia to faktu, że przegraliśmy z Serbią w Belgradzie w meczu otwarcia styczniowych ME, potem przyszedł ten feralny remis w Alicante. Na pewno nie czujemy się gorszą drużyną i właśnie to postaramy się udowodnić na MŚ.

Oprócz Serbów trafiliśmy także na Słoweńców, czy bałkańskie drużyny to główni rywale Polaków w walce o wysokie miejsce w grupie C?

W drużynach z Bałkanów nawet ci mniej znani zawodnicy potrafią wziąć na siebie ciężar gry, czasem nawet przesądzić o losach spotkania. Mecze z nimi zawsze stanowią wyzwanie, można spodziewać się twardej walki o każdy metr boiska. Będziemy o tym pamiętać i odpowiednio się przygotujemy. Jeżeli postawimy im twarde warunki już od pierwszej minuty, zagramy na pełnej koncentracji, powinno być dobrze.

Korea Południowa też ma swój własny, niewygodny dla wielu rywali styl gry…

Faktycznie, Koreańczycy zawsze starają się zabiegać rywali, z racji trochę słabszych warunków fizycznych bazują głównie na swojej szybkości i technice. Uporaliśmy się z nimi podczas ostatnich MŚ w Szwecji, ale to nie było łatwe spotkanie, szczególnie w pierwszej połowie. Na pewno ta drużyna potrafi być groźna dla faworytów, ważne żeby nie trafić na nich już w pierwszym meczu.

Białoruś i Arabia Saudyjska wydają się być lekkimi outsiderami w tym gronie?     

Naszym największym grzechem byłoby lekceważenie rywali. W rywalizacji play-off Białorusini wyeliminowali Słowaków, a więc uczestników ostatnich finałów MŚ i ME. Już sam ten fakt musi budzić szacunek. Nasi wschodni sąsiedzi mają młodą i ciekawą drużynę.

O Saudyjczykach wiemy chyba najmniej?

Od dawna nie mieliśmy okazji się z nimi mierzyć, przynajmniej jak ja sięgam pamięcią. Ta drużyna była gospodarzem tegorocznych mistrzostw Azji i w pełni wykorzystała swoją szansę. Co prawda w półfinale przegrała z późniejszymi triumfatorami – Koreańczykami, ale już w meczu o trzecie miejsce pokonała Japonię i zapewniła sobie przepustki na MŚ.

Wysokie miejsce na zakończenie rundy grupowej pozwoli nam najprawdopodobniej uniknąć w 1/8 finału spotkania z gospodarzami turnieju Hiszpanami lub zawsze bardzo groźnymi Chorwatami, te dwie drużyny typowane są na faworytów grupy D.

Na pewno jako cel stawiamy sobie walkę o jak najwyższe miejsce w grupie, na pewno mamy też odpowiedni potencjał żeby myśleć o jej wygraniu. Ale powtórzę jeszcze raz, przede wszystkim musimy być skupieni na własnej grze, skoncentrowani od pierwszego gwizdka.

Czy ma dla Pana jakieś znaczenie, że swoje mecze „polska” grupa rozgrywać będzie w Saragossie?

Żadnego. Jeżeli chodzi o miejsca w których przyjdzie nam grać mam tylko jedno życzenie, zakończyć te mistrzostwa meczem w Madrycie, najlepiej 27 stycznia, a więc w dniu finału. To byłoby coś wspaniałego!

Rozmawiał Jan Korczak-Mleczko