Strona główna | ZPRP | MMŚ: do półfinału zabrakło niewiele

MMŚ: do półfinału zabrakło niewiele

 

Polki jednak nie zagrają o medale Młodzieżowych Mistrzostw Świata, w ćwierćfinale podopieczne Andrzeja Niewrzawy okazały się minimalnie słabsze od Węgierek. Spotkanie było bardzo wyrównane, dopiero w ostatnich sekundach rywalki przechyliły szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie Biało-czerwone przegrały 27:29 i pozostaje im walka o miejsca 5-8. Pierwszym rywalem już jutro Koreanki.

Pierwszą połowę meczu można porównać do jazdy kolejką górską. Wyśmienite otwarcie w wykonaniu Polek sprawiło, że po upływie dziewięciu minut nasz zespół prowadził 8:3! Niestety od tego momentu obudziły się Węgierki i to one zaczęły nadawać ton wydarzeniom na parkiecie. Dość powiedzieć, że w niedługim czasie rywalki odrobiły straty z nawiązką, wygrywając ten fragment meczu 7:1. Na tablicy wyników widniał wtedy wynik 10:9 dla Madziarek.

Na szczęście również Polki również w końcu przełamały swą niemoc, dwie szybko zdobyte bramki pozwoliły im na złapanie oddechu i opanowanie nerwów. Na przerwę do szatni podopieczne Andrzeja Niewrzawy schodziły prowadząc 17:16.

Już wtedy można było przypuszczać, że w drugiej partii zobaczymy wyrównane spotkanie i te prognozy sprawdziły się w 100 procentach. Stawką spotkania był przecież awans do półfinału MMŚ, nikt nie zamierzał łatwo oddawać pola, prowadzenie zmieniało się kilkakrotnie.

W końcu w 50. minucie Biało-czerwone wypracowały dwubramkową przewagę (25:23), a przeciwniczki w kilku kolejnych akcjach nie były w stanie sforsować polskiej defensywy. Wydawało się, że to będzie przełomowy moment spotkania, ale nic z tych rzeczy. Ambitne Madziarki ani myślały odpuszczać w takim momencie i po chwili ponownie mieliśmy remis, tym razem po 26 (58 min.).

Końcówka to wojna nerwów, w której obie drużyny miały szansę na zadanie decydującego ciosu. Niestety Polki pomyliły się, natomiast rywalki już nie, a po chwili dołożyły jeszcze kolejnego gola po ładnie rozegranym kontrataku. Ostatecznie Węgry pokonały Polskę 29:27 i to one zagrają w czwartek z Francją o awans do wielkiego finału imprezy. Biało-czerwonym należą się słowa uznania, Polki do końca grały o zwycięstwo. Teraz pozostaje im walka o miejsca 5-8, mecz z Koreą Płd. już jutro o 16:00.  

MMŚ Czechy 2012 / 1/4 finału / 10.07:

WĘGRY – POLSKA 29:27 (16:17)

Węgry: Hrankai, Pasztor, Biro – Toth 1, Gavai, Schatzl 4, Palko, Pelczeder, Horvath, Siska 2, Such 3, Planeta 5, Klivinyi 9, F. Takacs 4, B. Takacs 1, Kuhinko.  

Kary: 8 min.

POLSKA: Wawrzynkowska, Płaczek – Janiszewska 3, Syncerz, Gadzina 6, Galińska 3, Fierka, Michalak 1, Andrzejewska 4, Matuszczyk 5, Królikowska 1, Kozłowska, Zych 4, Kozimur.

Kary: 6 min.

Sędziowali: Opava – Valek (Czechy)

Pozostałe mecze 1/4 finału:

Korea Płd. – Francja 26:30 (13:14)

Norwegia – Serbia 22:25 (12:11)

Szwecja – Rosja 27:26 (15:10)