Strona główna | ZPRP | Polacy już w Wilnie, już po treningu

Polacy już w Wilnie, już po treningu

 

Reprezentacja Polski mężczyzn jest już w Wilnie, gdzie jutro zagra z Litwą w pierwszym meczu fazy play-off o awans do przyszłorocznych MŚ w Hiszpanii. Kadrowicze zameldowali się w wileńskim hotelu Europa Stay tuż po godzinie 14:00. Po obiedzie i krótkim odpoczynku odbyli pierwszy trening w hali Siemens Arena. Początek niedzielnego meczu o godzinie 15:45 czasu polskiego.

W oczekiwaniu na bagaże /Fot. JKM (10)

Wczesnym rankiem podopieczni duetu trenerskiego Daniel Waszkiewicz – Damian Wleklak wylecieli z Katowic do Warszawy. Już na lotnisku Okęcie zjedli śniadanie w hotelu Courtyard by Marriott, aby następnie wsiąść w samolot udający się już bezpośrednio do Wilna.

Z osiemnastki trenującej wcześniej w Szczyrku, na Litwę nie polecieli Mateusz Jachlewski i Piotr Wyszomirski, którzy mają ponownie dołączyć do kolegów po ich powrocie z Wilna.

Siemens Arena z zewnątrz…

… i od środka.

Siemens Arena zrobiła na wszystkich pozytywne wrażenie. Hala jest stosunkowo nowa, oddana do użytku w roku 2007, a niemal pionowe trybuny sprawiają, że z niemal każdego miejsca widz ma tu znakomitą widoczność. Jej pojemność to prawie 10000 krzesełek, jednak górna część trybun może być w razie potrzeby wyłączona z użytku. Na chwilę obecna organizatorzy spodziewają się na jutrzejszym meczu około 3000 widzów, w tym silnej grupy kibiców z Polski w liczbie około 400 osób!

Zajęcia nie były bardzo forsowne, co dziwić nie może. Chodziło przecież głównie o nieco mocniejszy rozruch po podróży i zaznajomienie się z areną jutrzejszych sportowych zmagań. Już tradycyjnie po rozgrzewce przyszła pora na mecz w piłkę nożną. Futbol był zresztą od rana przedmiotem dyskusji kadrowiczów, rzecz jasna w kontekście występu polskich piłkarzy w piątkowym meczu otwarcia ME. Mecz Polska – Grecja cała reprezentacja oglądała wspólnie jeszcze w Chorzowie.

Trening przebiegał bardzo sprawnie, tu Sławek Szmal

Po ćwiczeniach rzutowych przyszła pora na szlifowanie zagrywek już bezpośrednio pod kątem jutrzejszych przeciwników. Ważna wiadomość jest taka, że wszyscy są gotowi do gry w jutrzejszym meczu. – Oczywiście nie mówimy tu o mniejszych urazach, które są rzeczą naturalną jeżeli chodzi o tak kontaktowy sport jak piłka ręczna. Nie ma jednak powodów do obaw, chłopaki nie mają w zwyczaju przejmować się podobnymi rzeczami, po prostu zaciskają zęby i grają dalej – mówi lekarz kadry dr Maciej Hess.

W niedzielę po śniadaniu kadra ma w planach jeszcze krótki rozruch w Siemens Arenie, a następnie o 13:00 lunch. Już o 15:45 czasu polskiego rozpocznie się jakże istotny, oby zwycięski bój z Litwinami o start w hiszpańskich finałach czempionatu globu.

Zasłużony odpoczynek /Fot. JKM (10)