Strona główna | Europejskie Puchary | LM: Triumf THW Kiel, Jaszka poza podium

LM: Triumf THW Kiel, Jaszka poza podium

 

THW Kiel triumfatorem EHF Velux Ligi Mistrzów w sezonie 2011/2012. W wielkim finale rozgrywanego w kolońskiej Lanxess Arena turnieju Final4 niemiecka drużyna pokonała 26:21 Ateltico Madryt. Hiszpanie musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Mariusza Jurkiewicza. Trzecie miejsce dla AG Kopenhaga, które również 26:21 zwyciężyło Fuchse Berlin Bartłomieja Jaszki.

Finał był bardzo twardym starciem zespołów, które nie przebierały w środkach. W pierwszej połowie prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Pod koniec pierwszej odsłony swój koncert gry w bramce rozpoczął Thierry Omeyer, czego efektem była rzutowa niemoc zespołu z Madrytu. Do przerwy zespół trenera Alfreda Gislasona prowadził trzema bramkami (13:10).

W drugiej połowie spotkania na boisku było niestety więcej walki wręcz niż pięknych akcji rzutowych. Jeśli do nich dochodzili zawodnicy z Kilonii, to często zamieniali je na bramki. Odwrotna sytuacja była w przypadku Atletico, które nie potrafiło znaleźć sposobu na szczelną obronę THW. Druga linia Atletico praktycznie nie istniała. Do tego Madrytczycy psuli nawet rzuty karne, a zawodził ich do tej pory perfekcyjny egzekutor Kirył Lazarow.

Za rzuty z drugiej linii w zespole z Hiszpanii wziął się nawet skrzydłowy Jonas Kallman, ale złośliwie potraktowany przy rzucie ze skrzydła przez Christiana Zeitza, spadł nieszczęśliwie na parkiet i musiał na dłużej opuścić boisko. Po tym incydencie gra jeszcze bardziej się zaostrzyła, przez co widowisko straciło na atrakcyjności. Faule – często złośliwe – i dwuminutowe kary sypały się bardzo często.

Tę wojnę gladiatorów lepiej rozegrało THW, w którym koncertowo zagrał wspomniany Omeyer. Dzięki Francuzowi, broniącego rzuty właściwie z każdej pozycji czy kontr, Kilończycy prowadzili 20:15 i zyskali nawet grę w podwójnej przewadze po dwóch ostrych zagraniach szczypiornistów z Madrytu. Był to kluczowy moment meczu.

Atletico rzuciło się jeszcze do ostatniego zrywu i na trzy minuty przed końcem zniwelowało straty do trzech goli. Wtedy Madrytczyków dobił Daniel Narcisse, a THW spokojnie kontrolowało do końca sytuację, wygrywając 26:21.

 Owację na stojąco za występ w finale otrzymał francuski bramkarz THW. Dodajmy, że polski rozgrywający Mariusz Jurkiewicz, który przyjechał do Kolonii z Atletico Madryt, oglądał zarówno półfinał jak i finał z udziałem swojego zespołu z trybun z powodu kontuzji kolana.

Wcześniej został rozegrany mecz o trzecie miejsce w Final Four EHF Ligi Mistrzów, w którym spotkali się debiutujący w wielkim finale piłkarze ręczni AG Kopenhaga i Fuchse Berlin. Wygrali szczypiorniści z Danii 26:21. W zespole pokonanych zagrał Bartłomiej Jaszka, który na cztery próby zdobył tylko jednego gola. Ojcem zwycięstwa Duńczyków okazał się bramkarz Kasper Hvidt, który bronił w spotkaniu ze skutecznością ponad 50%.

Finał EHF Velux Champions League:

THW Kiel – BM Atletico Madryt 26:21 (13:10)

THW: Omeyer – Andersson 7, Jicha 6, Palmarsson 3, Ilić 3, Klein 3, Narcisse 2, Ahlm 2, Kubes, Zietz, Sprenger, Reichmann, Lundstroem.
Atletico: Hombrados, Sterbik – Lazarov 5, Abalo 4, Aguinagalde 3, Canellas 3, Kallman 3, Markussen 1, Fernandez 1, Chema 1, Dinart, Davis, Parrondo, Entrerrios.

Mecz o 3. miejsce:

Fuchse Berlin – AG Kopenhaga 21:26 (9:13)

Fuchse: Heinevetter – Pevnov 5, Petersson 4, Romero 4, Richwien 2, Bulti 2, Christophersen 2, Jaszka 1, Lofller 1, Nincević, Sellin, Stanbacken, Wiede, Spoljarić, Laen.

AG: Hvidt – Hansen 4, Ekberg 4, H. Toft Hansen 4, Larsen 4, Atlason 3, Stefansson 3, Sigurdsson 2, Hundstrup 2, R. Toft Hansen, Jorgensen, Ottesen, Gudjonsson, Malmagro, Boldsen.

Źródło: inf.własna/handball.pl/EHF