Strona główna | ZPRP | Piotrcovia postraszyła Vistal

Piotrcovia postraszyła Vistal

 

Drugi mecz turnieju o PGNiG Pucharu Polski przyniósł zdecydowanie więcej sportowych emocji niż pierwsze spotkanie półfinałowe. W pewnym momencie wydawało się nawet, że Piotrcovia sprawi niespodziankę i pokona faworyzowane zawodniczki Vistalu Łączpol Gdynia. Ostatecznie górę wzięło jednak doświadczenie Gdynianek, które zwyciężyły 32:28 i w niedzielę zmierzą się z SPR Lublin w wielkim finale PGNiG Pucharu Polski 2012.

      

Spotkanie rozpoczęło się od  szybkiego prowadzenia Vistalu 2:0, jednak dwie ładne akcje Agaty Wypych sprawiły, że po chwili był już remis po 2. Podrażnione takim obrotem sprawy faworytki z Gdyni odpowiedziały w najlepszy możliwy sposób – nie minęło kilka minut, a tablica wyników pokazywała rezultat 7:2. Trener Piotrcovii Stanisław Mijas nie mając innego wyjścia poprosił o czas. Po wznowieniu jego podopieczne uspokoiły grę, co pozwoliło im nieco zniwelować straty – co prawda wciąż przegrywały, ale już tylko różnicą trzech bramek (10:7).

Teraz to zawodniczki Thomasa Orneborga zaczęły się mylić w ataku, raz po raz gubiąc piłkę. Ich przewaga topniała z każdą kolejną minutą. Duża w tym zasługa golkiperki Piotrcovii Beaty Kowalczyk, która obroniła rzuty Katarzyny Duran i Karoliny Szwed. Wreszcie na pięć minut przed końcem pierwszej partii Anna Szafnicka, celnym rzutem z drugiej linii doprowadziła do wyrównania (11:11).

Końcówka tej części gry należała jednak do Vistalu, Gdynianki ostudziły trochę nerwy, uszczelniły obronne zasieki i po dwóch skutecznych kontratakach schodziły do szatni prowadząc 15:13.

Początek drugiej połowy to kontynuacja dobrej gry Vistalu, który w 34 minucie po bramce Patrycji Kulwińskiej wygrywał już 18:14. Tymczasem Piotrkowianki raziły nieskutecznością i wydawało się, że jest już po meczu.

Nic bardziej mylnego, kolejne parady Kowalczyk pozwoliły im po raz drugi wrócić do gry, w 43. minucie ustępowały rywalkom już tylko różnicą gola (21:20). Na parkiecie brylowała Wypych, raz po raz zapisując na swoim koncie kolejne udane akcje, czy to w obronie czy w ataku.

To właśnie ona najpierw doprowadziła do remisu, a następnie dała swojej drużynie pierwsze tego wieczoru prowadzenie (22:23) – to była już jej dziewiąta bramka. Fani, którzy zdecydowali się zostać w hali Globus na drugi mecz półfinałowy z pewnością nie żałowali tej decyzji. Stało się jasne, że czekają ich emocje do ostatniego gwizdka.

Gdynianki nie potrafiły znaleźć recepty na pokonanie Kowalczyk, tymczasem swój koncert kontynuowała Wypych jeszcze dwukrotnie wpisując się na listę strzelczyń. W końcu niemoc brązowych medalistek MP przełamała rzutem z ósmego metra Karolina Siódmiak. To w dużej mierze dzięki grze doświadczonej rozgrywającej Vistal nie stracił kontaktu z rywalkami, a co ważniejsze ponownie odzyskał właściwy rytm.

Na pięć minut przed końcem wszystko zaczęło się w zasadzie od początku ponieważ mieliśmy remis po 26. Wojnę nerwów wygrały przyjezdne. Lepiej też zniosły mecz kondycyjnie, co z pewnością jest zasługą dłuższej ławki rezerwowych. Vistal Łączpol Gdynia pokonał Piotrcovię Piotrków Trybunalski i w niedzielę o 14:30 zagra z SPR Lublin w wielkim finale turnieju o PGNiG Puchar Polski 2012.

/Fot. JG (3)

– O wyniku zdecydował nieudany w naszym wykonaniu początek meczu. Doceniamy zespół z Gdyni jednak gdyby nie nasze błędy w pierwszych minutach, schodzilibyśmy z parkietu jako ekipa zwycięska – podsumował opiekun Piotrcovii Stanisław Mijas.

– To nie był najlepszy mecz w naszym wykonaniu, nasze jedyne usprawiedliwienie to fakt, że już od paru ładnych tygodni nie graliśmy o stawkę. Najważniejsze jest jednak końcowe zwycięstwo, trzeba się już koncentrować na jutrzejszym meczu finałowym – dodał Thomas Orneborg, szkoleniowiec Gdynianek.     

PGNiG Puchar Polski 2012

Półfinał 2:

Vistal Łączpol Gdynia – Piotrcovia Piotrków Trybunalski 32:28 (15:13)

Vistal: Własenko, Brzezińska, Gapska – Sulżycka 2, Głowińska 3, Jędrzejczyk, Królikowska, Białek 1, Siódmiak, 7 Kobzar, Szwed 5, Mateescu 1, Duran, Koniuszaniec 3, Kulwińska 8, Andrzejewska 1.

Piotrcovia: Kowalczyk, Skóra – Rol 5, Mijas 1, Tyda 2, Olejnik, Mielczewska 1, Waga, Cieślak, Kopertowska, Brzezowska, Wypych 12, Szafnicka 6, Olek, Knoroz 1.

Sędziowali: Dębski – Rodacki

Widzów: 700

01.04.2012 (niedziela):

– mecz o 3. miejsce (godz. 12:00) KU AZS Politechnika Koszalińska – Piotrcovia Piotrków Trybunalski

– finał (godz. 14:30) SPR Lublin SSA – KS Vistal Łączpol Gdynia