Strona główna | ZPRP | Pewne zwycięstwo i cenne dwa punkty

Pewne zwycięstwo i cenne dwa punkty

 

Reprezentacja Polski pokonała w Elblągu Wielką Brytanię 29:20 (16:8) w meczu eliminacyjnym do finałów ME 2012. Przyjezdne tylko przez pierwszy kwadrans spotkania były w stanie dotrzymać kroku Biało-czerwonym. Potem na parkiecie rządziły już Polki – szczelna defensywa i skuteczne kontrataki pozwoliły podopiecznym Kima Rasmussena w pełni kontrolować przebieg boiskowych wydarzeń.

Patrycja Kulwińska popisała się wysoką skutecznością /Fot. JG 

Na wstępie podkreślić trzeba znakomitą atmosferę tego widowiska. Nasze zawodniczki wielokrotnie podkreślały, że znakomicie czują się w Elblągu i jeżeli ktoś był osobiście na dzisiejszym meczu już doskonale wie dlaczego. Hala CSB wypełniła się bowiem niemal do ostatniego miejsca już na niecałe pół godziny przed pierwszym gwizdkiem greckiej pary arbitrów. Kibice stanęli więc na wysokości zadania, już od początku Biało-czerwone mogły liczyć na ich znakomity doping.

Humory nieco popsuły wieści płynące z Rostowa nad Donem, gdzie w innym meczu eliminacyjnej grupy 3 Rosja pokonała Czarnogórę 24:23, co znacznie skomplikowało sytuację Polek w kontekście walki o awans. – Teraz nie możemy już stracić żadnego punktu, a i tak będzie wtedy trzeba liczyć bramki –powiedział szkoleniowiec naszej kadry Kim Rasmussen.

Jeszcze przed meczem Duńczyk mówił, że chciałby aby jego podopieczne grały na swoim poziomie przez pełne 60 minut, a nie zrywami. Już po chwili można było odnieść wrażenie, że zawodniczki wzięły sobie te słowa do serca, w 5 minucie było bowiem 3:0 dla Polski. Niestety kilka łatwych strat i rzutów z nieprzygotowanych pozycji po naszej stronie sprawiło, że Brytyjki dosyć szybko wyrównały.

Po kwadransie Biało-czerwone prowadziły, ale tylko 7:6, Rasmussen z posępną miną poprosił o przerwę w grze. Poskutkowało, niebawem prowadzenie Polek urosło do czterech bramek (11:7). Pochwalić trzeba Alinę Wojtaś, która bardzo dobrze grała w defensywie, a do tego kilkakrotnie ładnie przedarła się środkiem (to na niej rywalki złapały dwie 2-minutowe kary) oraz Patrycję Kulwińską – obrotowa w przeciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund dwukrotnie wpisała się na listę strzelczyń. Między słupkami bardzo dobrze spisywała się Izabela Czarna.

To były udane zawody w wykonaniu Aliny Wojtas /Fot. JG

Końcówka pierwszej partii była w wykonaniu naszego zespołu wręcz koncertowa. Znacznie lepiej funkcjonowała obrona, nie myliliśmy się też z kontry w czym brylowała niezwykle skuteczna  Agnieszka Kocela. Do szatni na przerwę oba zespoły schodziły przy prowadzeniu Polski 16:8.

Początek drugiej połowy to kontynuacja znakomitej gry Polek . Kiedy w 35. minucie Karolina Siódmiak zdobyła bramkę na 20:9 stało się jasne, że naszej drużynie nic złego tego wieczoru wydarzyć się już nie może. Gospodynie zbliżających się Igrzysk Olimpijskich starały się walczyć, ale przewaga techniczna i fizyczna była zdecydowanie po stronie polskiej reprezentacji. Przyznać jednak trzeba, ze Brytyjki pokazały też kilka efektownych akcji, po których bramki zdobywały Lyn Byl czy też Britt Goodwin.

Co prawda w szeregi Biało-czerwonych wdarło się chyba rozluźnienie, bo pozwoliły rywalkom nieco zniwelować straty (22:15),  ale Rasmussen widząc co się dzieje natychmiast wziął czas. Uspokoiło to nieco grę. – Nie możemy w takim momencie odpuszczać, właśnie wtedy trzeba dobić przeciwnika i postawić przysłowiową ‘kropkę nad i’ – mówił już po meczu nieco rozżalony Rasmussen.

Tak jak w pierwszej części znakomicie broniła Czarna, tak teraz wysokie umiejętności bramkarskie demonstrowała Anna Baranowska. To w sporej mierze dzięki jej interwencjom mogliśmy być do końca spokojni o wynik. Końcowe minuty ponownie należały do Polek, które powiększały przewagę. Ostatecznie Polska pokonała Wielką Brytanię 29:20 i z czterema punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w tabeli grupy trzeciej.

Agnieszka Kocela została wybrana MVP w polskim zespole /Fot. JG

25.03.12 / godz. 17:30 / Elbląg – hala CSB

POLSKA – WIELKA BRYTANIA 29:20 (16:8)

POLSKA: Czarna, Baranowska – Koniuszaniec 4, Kulwińska 5, Szwed, Siódmiak 2, Wojtas 2, Kocela 6, Stasiak 1, Sądej, Wolska, Polenz 1, Jasinowska, Kudłacz 3, Niedźwiedź 4, Zalewska 1.

Trener: Rasmussen

Kary: 6 min.

WIELKA BRYTANIA: Mayes, Innes – Fudge 2, Van der Weel 1, Gerbron 3, Byl 4, Heglund, Lam-Moores, Palies 1, Andersen 1, McCafferty 4, Webb, Goodwin 2, Fairbrother 1, Leuthold 1, LeBlanc.  

Trener: Holmris.

Kary: 10 min.

Sędziowali: Chaskis – Tsakonas (Grecja).

Widzów: 2500.

ROSJA – CZARNOGÓRA 24:23 (12:12)

Tabela grupy 3:

1. Czarnogóra   3   6   111:91

2. Rosja   3   6   102:83

3. Polska   4   4   110:103

4. W.Brytania   4   0   74:120