Strona główna | ZPRP | Z Danią o bezcenne dwa punkty

Z Danią o bezcenne dwa punkty

 

Już tylko godziny dzielą nas od meczu Polska – Dania, meczu, który zdecyduje o tym, która z drużyn przystąpi do kolejnej fazy ME z dwoma punktami na koncie. Jego waga jest więc ogromna. Obie drużyny w ostatnich latach wielokrotnie grały ze sobą na wielkich imprezach. Zazwyczaj były to trzymające w napięciu, widowiskowe spotkania. Zapewne podobnie będzie i tym razem.

Z Duńczykami czeka nas twarda walka, tu podczas MŚ Szwecja 2011 /Fot. Marek Biczyk

Po raz ostatni graliśmy z Duńczykami całkiem niedawno, bo niecałe dwa tygodnie temu (07.01) podczas turnieju towarzyskiego na ich terenie. Minimalnie ulegliśmy Skandynawom 30:31, jednak przez cały mecz to Biało-czerwoni prowadzili, do przerwy było 19:16 dla podopiecznych Bogdana Wenty. Nie mamy nic przeciwko aby tym razem było dokładnie odwrotnie…

Wtedy znakomite zawody rozgrywał Krzysztof Lijewski, którego dzisiaj, podobnie jak w meczu ze Słowacją, może zabraknąć na parkiecie z powodu kontuzji. Rozgrywający naciągnął więzadła poboczne w lewym kolanie. Sztab medyczny kadry robi wszystko aby postawić młodszego z braci na nogi. Czy się udało dowiemy się zapewne dopiero na przedmeczowej rozgrzewce. Siłą naszej drużyny jest jednak bez wątpienia wyrównany skład. Podczas meczu z naszymi południowymi sąsiadami młodszego z Lijków na prawym rozegraniu zastąpił praworęczny Mariusz Jurkiewicz i został jednym z bohaterów spotkania. Przed wszystkim znakomicie zagrał w defensywie, był zaporą nie do przejścia dla rywali, zanotował kilka bardzo ważnych przechwytów. W ofensywie było równie dobrze, popularny „Kaczka” zapisał na swoim koncie cztery trafienia.

Z kolei Ulrik Wilbek przed wyjazdem do Serbii ogłosił jedynie nazwiska 15 zawodników, którzy mogli być pewni występu na ME. Przed meczem z Polską zdecydowała się uzupełnić skład o środkowego rozgrywającego Bo Spellerberga, do którego zadzwonił bezpośrednio po przegranym meczu z Serbią.   

Jeżeli chodzi o starcia na imprezach rangi mistrzowskiej to również nie trzeba daleko szukać. Rok temu podczas MŚ w Szwecji Duńczycy rozgrywali znakomity turniej. Ulegli dopiero Francuzom w wielkim finale i to po dogrywce. Jak pamiętamy Biało-czerwoni mają zgoła odmienne wspomnienia z ostatniego czempionatu globu. Choć obiektywnie patrząc ówczesna potyczka z Danią, była naszym najlepszym meczem na tych mistrzostwach, a w szczególności jego druga połowa. Mimo to ulegliśmy rozpędzonym rywalom 27:28.

W latach wcześniejszych nasze drogi krzyżowały się ze Skandynawami równie często. Żeby przypomnieć nasze mecze na MŚ 2009 – dwa zwycięstwa Polaków 30:23 i 31:23, ME 2008 – wysoka wygrana podopiecznych Ulrika Wilbeka 36:26 czy pamiętny półfinał MŚ 2007, kiedy po dwóch dogrywkach Biało-czerwoni zwyciężyli 36:33.

(JKM)