Strona główna | ZPRP | Przepustka do drugiej rundy

Przepustka do drugiej rundy

 

– Mecz ze Słowacją tak naprawdę jest finałem, bo zespół, który wygra awansuje dalej. Tak wynika z logicznej kalkulacji tabeli naszej grupy. Dwa zespoły które przegrały swoje pierwsze mecze spotykają się w bezpośrednim starciu. To jest spotkanie o wyjście z grupy. – uważa trener Bogdan Wenta. Spotkanie grupy A EHF Euro 2012 Słowacja – Polska rozpocznie się dziś w Belgradzie o g. 18:15.
Wenta analizując niedzielne występy przyznał, że obraz gry Słowaków od naszego zespołu był lepszy. Co prawda zdobyli więcej bramek, ale też więcej stracili. – Musimy grać z jeszcze większym zaangażowaniem. To można było dostrzec w obronie. To było poprawne. Po zblokowaniu piłki trzeba potem pobiec i skończyć akcję. Mamy potencjał – podkreślił polski szkoleniowiec.

Rok temu, grając przeciw Słowakom mogliśmy liczyć na Marcina Lijewskiego Fot. MAS

Trener wyjawił, że nie należy spodziewać się, aby Michałowi  Jureckiemu lub Karolowi Bieleckiemu dać wolną ręką w oddawaniu rzutów.  Po prostu musi być jakiś schemat gry. Akcje na  dwa-trzy podania przeciw Serbii kończyły się kontratakiem przeciwnika lub bardzo prostymi falami ofensywnymi nie polegającymi na nacisku rywala – zaznaczył.

MŚ 2011 – W Goteborgu wygraliśmy ze Słowacją po zaciętej walce Fot. MB

Taktyka na Słowaków będzie uwzględniała szybkość rozgrywającego Petra Kukuczki, ale i też dwóch masywnych obrotowych (Andreja Petro i Michala Kopco). Ich skład od się nie zmienia od lat, doszedł jedynie gracz młodszej generacji, występujący na lewym rozegraniu Oliver Radek. – Oni grają to samo co my. Tu nie ma żadnych innych, wielkich zagrywek. To tylko kwestia realizacji. Maksymalnie zmieniają dwóch zawodników. Mają bardzo szybkie skrzydła. Szczególnie po lewej stronie groźny jest Stranovski i Antl , który potrafi grać w linii. Mają rozegranie typowe na rzut pod Valo. Jeżeli nie pozwolimy mu się rozpędzić, to on potrafi przepchnąć rywala swoją masą. Mają też dobrego bramkarza Stochla – powiedział Wenta.  

Oba zespoły znają się doskonale. W ostatnich latach jest to jeden z zespołów, z którymi Polacy często się mierzą. Ta w rywalizacja w ostatnim okresie datuje się od marca 2008r, gdzie w Łodzi i Warszawie w towarzyskim dwumeczu graliśmy ze zmiennym szczęściem (29:28 i29:33). Rok później przyszedł czas na potyczkę w New Yer’s Cup  (wygrana w Pilznie 35:31), by jeszcze w tym samym roku w turnieju zorganizowanym w Polsce pokonać Słowaków 34:28. Po rocznej przerwie do kolejnej potyczki doszło w Gdyni. W tradycyjnym  New Year’s Cup zwyciężyliśmy 32:24. Po zaledwie ośmiu dniach, w Mistrzostwach Świata Szwecja 2011, po zaciętym boju, biało-czerwoni wygrali w Goteborgu 35:33. Powyższa statystyka pokazuje, że Słowacja to wymagający rywal i nie zawsze udawało się nam go pokonać.
MAS