Strona główna | ZPRP | “Skoncentrować się na Słowakach”

“Skoncentrować się na Słowakach”

 

– Nie jest łatwo nie myśleć o meczu z Serbią, jednak tak naprawdę nie ma to już większego sensu. Trzeba wyciągnąć odpowiednie wnioski i pokazać pełnię naszych możliwości w meczu przeciw Słowakom. To on jest teraz najważniejszy, na nim trzeba się koncentrować – mówi młody obrotowy Kamil Syprzak, który  meczem przeciw gospodarzom ME debiutował w imprezie tej rangi.

Jak Ci minęła noc po meczu z Serbią?

Nie przespałem jej zbyt dobrze, w zasadzie w ogóle nie zmrużyłem oka. Ciągle się budziłem, śniły mi się fragmenty meczów, ale nie pamiętam jakich. Udało mi się usnąć dopiero nad ranem, dziś emocje są już mniejsze.

Dla Ciebie był to debiut w turnieju rangi mistrzowskiej, trema była duża?

Na pewno przed meczem trochę się denerwowałem, jednak kiedy tylko spotkanie się rozpoczęło koncentrowałem się już tylko i wyłącznie na meczu. Ogólnie było OK, choć oczekiwałem od siebie lepszej gry…

Jednak w waszej grze, szczególnie w pierwszych minutach, dało się jednak zauważyć lekką nerwowość…

Na pewno lekki stres był, ale jednak w zasadzie wszyscy spodziewaliśmy się więcej po sobie. Może zbytnio się mobilizowaliśmy przed meczem, za bardzo chcieliśmy i wyszło jak wyszło. Jedno jest pewne, jeżeli chcemy wygrać ze Słowacją musimy zagrać zdecydowanie lepiej.

Trudno było Ci się przepychać z Serbskimi obrońcami? Parę razy koledzy próbowali dograć Ci piłkę, jednak ta padała łupem rywali.

Starałem się jak mogłem, choć nie zawsze się udawało. Na pewno z racji wzrostu jest mi łatwiej łapać górne piłki. Z drugiej strony mam też wyżej osadzony środek ciężkości, przez co teoretycznie łatwiej mnie przepchnąć, choć zapewniam że nie jest to łatwe zadanie [śmiech]. Na pewno muszę wciąż pracować nad siła w nogach, w moim przypadku to klucz do sukcesu.

Czy we własnym gronie długo rozpamiętywaliście wczorajsze spotkanie, rozmawialiście między sobą?

Jasne, że trochę rozmawiamy, ale tak naprawdę staramy się już koncentrować na Słowakach. Nie ma sensu żyć tym co było wczoraj, bo przed nami kolejny bardzo ważny mecz. Na razie nie jest dobrze, ale przed nami kolejna szansa. Jestem pewien, że jeżeli wygramy potem będzie nam już łatwiej. Oby tak się stało.

Jak nastroje w drużynie?

Razem wygrywamy, razem przegrywamy. Jeszcze nie wszystko stracone, obiecuję, że we wtorek damy z siebie wszystko.

Jak trzeba zagrać z naszymi południowymi sąsiadami, aby wyjść z tego pojedynku zwycięsko?

Musimy być skoncentrowani od początku, grać jeszcze agresywniej, konsekwentnie i spokojnie. To co podkreślali nasi trenerzy – szybkie wyjścia z piłką do przodu musza zdecydowanie lepiej funkcjonować. Jeżeli utrzymamy ten poziom na pewno będzie dobrze, trzymajcie za nas kciuki!

JKM