Strona główna | ZPRP | Wiemy o sobie niemal wszystko

Wiemy o sobie niemal wszystko

 

Trener reprezentacji Serbii Veselin Vuković ma nadzieję, że własna hala i wsparcie blisko ośmiu tysięcy kibiców pomoże wygrać mecz otwarcia EHF Euro 2012. W niedzielę rywalami gospodarzy turnieju będą Polacy.
 
Do meczu Polska – Serbia otwierającego EHF Euro 2012 coraz bliżej. Co pan może powiedzieć na ten temat?
To bardzo ważne zawody dla obu zespołów. Co można powiedzieć? Każdy chce wygrać. Mam nadzieję, że własna hala da nam odpowiednie wsparcie. Spodziewam, że na trybunach zasiądzie blisko osiem tysięcy kibiców. Nie wiem ilu fanów przyjedzie z Polski.  Może 600-700 osób? To będzie dobry mecz i wspaniała ceremonia otwarcia turnieju. Spodziewam się, że na koniec Serbia zwycięży.

Veselin Vuković liczy na zwycięski początek turnieju / Fot. Kuba Gucma

Czy dobrze zna pan polską drużynę?
Tak. Wiemy o sobie niemal wszystko. Znamy dokładnie każdego zawodnika. Od tego jest telewizja, że nic się nie ukryje. Jest dosłownie mały margines, aby rywal mógł sprawić niespodziankę, czymś zaskoczyć. Znamy także nowych polskich zawodników.

Czy mecz otwarcia będzie się bardzo różnił od poprzedniego spotkania Polska – Serbia rozegranego podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Szwecji?
Tak oczywiście, to będzie zupełnie coś innego. Przede wszystkim minął już rok. Uważam, że moja drużyna przez ten czaas zebrała więcej doświadczenia niż Polacy. Jak wspomniałem gramy u siebie. W Szwecji wasz zespół miał więcej szczęścia od nas. W ostatnich sekundach, przy remisie, mieliśmy piłkę ale nasz obrotowy popełnił faul. Poszła kontra, piłka trafiła do Bieleckiego, który zdobył zwycięską bramkę. To jest piłka ręczna. Jedna decyzja sędziów, jedna bramka może zupełnie odmienić losu meczu.

Czy przygotowując dossier o reprezentacji Polski traktuje ją pan jako całość czy też bardziej zwraca uwagę na poszczególnych zawodników jak Bielecki czy też Lijewski?

Polski zespół jest bardzo groźny. Traktuję go jako całość. Macie naprawdę wspaniałych graczy. Mam jednak nadzieję, że w niedzielę nie będą tak groźni i wspaniali.
Z Belgradu Marek Skorupski