Strona główna | ZPRP | Z Serbią na otwarcie i w finale

Z Serbią na otwarcie i w finale

 

Z Polską zagramy pierwszy… i ostatni mecz! – twierdzi kołowy Vive i reprezentacji Serbii, Rastko Stojković na dwie doby przed inauguracyjnym meczem ME z Polską. Serbski kołowy udzielił ekskluzywnego wywiadu dla zprp.pl.

Kiedy przyjechaliście? Jesteście zadowoleni z hotelu? Dobrze się u nas czujecie? – Rastko Stojkvić zarzucił tymi pytaniami Patryka Kuchczyńskiego i pozostałych kolegów z Vive Kielce po późno popołudniowym treningu, jaki Serbowie odbyli w piątek w hali Pionir tuż przed Polakami. Wcześniej serbski kołowy przywitał się serdecznie z trenerem Bogdanem Wentą, który jest jego klubowym szkoleniowcem, a potem ochoczo przystał na propozycję rozmowy z nami. – Mam nadzieję, że Serbia będzie przez te kilkanaście dni drugim domem dla Polaków, że będziecie się tutaj dobrze czuli w Belgradzie, przeżyjecie dobrą zabawę we wspaniałej atmosferze, że będziecie bardzo mile wspominali te mistrzostwa – mówił z uśmiechem Rastko, którego koszulka była po zajęciach „do wykręcenia”. – Bardzo mocno trenujemy, bo mocno wierzymy w naszą szansę. Chcemy w tych mistrzostwach ugrać coś wielkiego, a także zakwalifikować się do turnieju przedolimpijskiego.


Rastko Stojkovć zaraz po treningu przywitał się z polską ekipą /Fot Kuba Gucma


– My też życzymy waszej reprezentacji samych zwycięstw, ale dopiero po inauguracyjnym meczu z Polską…
– Bardzo miło, że właśnie z Polską zagramy na otwarcie, bo macie bardzo fajny zespół, ale ja wierzę, że z Polską zagramy dwa mecze. Pierwszy i ostatni w mistrzostwach! 

– Pamięta pan jeszcze mecz z Polską na ubiegłorocznych mistrzostwach świata?
– Był to bardzo dramatyczny i zacięty mecz, a o wyniku zadecydowała bomba Karola (Bieleckiego) na 10 sekund przed końcem.

– Nie zdradzi nam pan jednak jak zamierzacie w niedzielę zagrać z Polską, jak zneutralizujecie nasze atuty?
– Oczywiście, że nie. Wszystkiego dowiecie się w niedzielę w okolicach godziny 20-tej. Wtedy powiem wam wszystko o szczegółach naszych przygotowań i taktyce na spotkanie z waszym zespołem. Zapewniam jednak, że Polakom nie pójdzie łatwo w tym meczu.

– Ta opinia nie zaskakuje, bo grając u siebie, przed własną publicznością, to wy jesteście faworytami tego meczu
– No jak można tak mówić? Serbia jest faworytem meczu z tak znakomitym zespołem jak Polska? Polska, która w ostatnich pięciu latach zanotowała tyle sukcesów na międzynarodowych arenach? Nie, moim zdaniem to Polska jest faworytem, a my postaramy się sprawić niespodziankę w tym meczu.

– Biało-czerwoni zagrają jednak mocno osłabieni w tym turniej
u.
– Moim zdaniem, to nie będzie miało aż takiego znaczenia dla was, bo macie wielu znakomitych zawodników, a ci, którzy zastąpią kontuzjowanych, mogą nadać świeżość i nową jakość grze waszej reprezentacji.

– Wasi kibice zapewne dołożą swoją cegiełkę do dobrej postawy reprezentacji Serbii w mistrzostwach
?
– O tak, możecie się spodziewać, że w hali Pionir będzie niezły kocioł na naszych meczach. Przed mistrzostwami graliśmy towarzysko z Czechami i 7,5 tysiąca kibiców na trybunach stworzyło niesłychaną atmosferę. Jeśli tak było wtedy, to czego można się spodziewać po naszych kibicach w meczach o taką stawkę?

– Pierwszy mecz na mistrzostwach będzie kluczem do dobrego wyniku w mistrzostwach?
– Zdecydowanie tak. Pierwszy mecz jest zawsze kluczem do dobrego grania w takich turniejach. Jak wygrasz pierwszy mecz, to łatwiej pójdzie i w drugim, i w trzecim, w kolejnych. Po wygraniu inauguracyjnego meczu zwykle rośniesz, nabierasz pewności siebie, słowem ustawiasz sobie turniej. Moim zdaniem jeśli marzysz o wielkim wyniku, to trzeba koniecznie wyjść zwycięsko z pierwszej potyczki z Polską. Ale jak już mówiłem – proszę się nie przejmować, bo z Polską zagramy dwa mecze na tych mistrzostwach… 
Zbigniew Cieńciała