Strona główna | ZPRP | Jest zwycięstwo nad Słowenią!

Jest zwycięstwo nad Słowenią!

 

Na zakończenie Totalkredit Cup reprezentacja Polski wygrała w Aarhus ze Słowenią 25:24 (10:16)! Starcie z ekipą Bałkanów miało zupełnie inny przebieg niż dwa poprzednie mecze naszego zespołu w tej imprezie. Tym razem wysoko przegrywaliśmy do przerwy, aby w drugiej połowie odrobić straty, a w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść!

Polacy rozpoczęli w zestawieniu Wyszomirski – Wiśniewski, Bielecki, Jurkiewicz, Kwiatkowski, Lijewski, Orzechowski. Ponownie podczas gry w ataku Kwiatkowskiego zmieniał Syprzak. Udany początek miał Karol Bielecki, który w po pięciu minutach miał już na swoim koncie dwa trafienia, po jednym dołożyli Lijewski oraz Wiśniewski i na tablicy wyników widniał rezultat 4:2. Trener Wenta jeszcze przed meczem uczulał swoich zawodników na uważną grę w ataku, każda strata narażała nas bowiem na kontry, które są chyba najgroźniejszą bronią Słoweńców – i rzeczywiście kilka niedokładnych podań z naszej strony sprawiło, że w 12 min. przegrywaliśmy 5:6. Mieliśmy kłopot z pokonaniem Prosta z dystansu, bramkarz rywali odbił rzuty Bieleckiego, Lijewskiego i Syprzaka, a Słoweńcy skorzystali z szans i powiększyli przewagę (7:10 w 19 min.). Polski szkoleniowiec poprosił o przerwę w grze, aby uspokoić grę swojego zespołu. Niestety po wznowieniu wciąż popełnialiśmy te same błędy, a rywale bezlitośnie nas punktowali (7:12). Niemoc przełamał w końcu z prawego skrzydła Robert Orzechowski, pech nas jednak nie opuszczał – chwilę później rzut karny wykonywany przez Tłuczyńskiego pewnie odbił Prost. Na placu gry w miejsce Jaszki pojawił się Grzegorz Tkaczyk. Do przerwy przegrywaliśmy jednak 10:16, a różnica byłaby jeszcze wyższa, gdyby nie cztery znakomite interwencje Wyszomirskiego w końcówce…

W drugiej partii między słupkami polskiej bramki zobaczyliśmy Marcina Wicharego, Biało-czerwoni rozpoczęli od skutecznego rzutu z 7 metrów, tym razem Tłuczyński nie pomylił się. Jeżeli chielibyśmy wyróżnić którego z polskich zawodników z pewnością byłby to Adam Wiśniewski, który nie mylił się z lewego  skrzydła i w 33 min. miał na swoim koncie 5 goli. Bramkę z 9 metrów dołożył Bielecki, na kole dobrze znalazł się Jurkiewicz i zrobiło się 14:16! Nie byłoby tych bramek, gdyby nie zdecydowanie lepsza niż przed przerwą postawa naszej defensywy. Dodatkowo Wichary wpadł we właściwy rytm, broniąc rzut karny i sytuację sam na sam. Słoweńcy z pewnością oglądali nasz wczorajszy mecz z Danią, od początku starali się odcinać od podań Syprzaka, a gdy nasz obrotowy już dostał piłkę natychmiast faulowali… Niemniej jednak w 43 minucie Tkaczyk pomknął lewą stroną do kontry i doprowadził do remisu po 17! Niestety kolejny przestój kosztował nas utratę trzech goli z rzędu. Bogdan Wenta posłał do walki Michała Jureckiego, a ten od razu odpłacił się atomowym i co ważne skutecznym rzutem z wyskoku, w obronie dobrze prezentował się Zaremba, na bardzo wysokiej skuteczności grał Wichary. W drugiej połowie te same grzechy co my w pierwszej, popełniali nasi rywale i po chwili ponownie remisowaliśmy, tym razem 21:21 (50 min.). Można więc powiedzieć, że wyrównane końcówki stały się więc małą tradycją Totalkredit Cup 2012. Ta na szczęście należała do Polaków. Mianem bohatera meczu można spokojnie określić Wicharego, którego interwencje wprowadziły jakże potrzebny spokój w nasze szeregi, reszty dzieła dopełnili jego koledzy z pola, którzy wypunktowali Słoweńców. Nasi rywale mieli co prawda w ostatnich sekundach szansę na doprowadzenie do remisu, ale na ich drodze ponownie stanął broniący z ponad 50% skutecznością Wichary! Polska – Słowenia 25:24, Słoweńcy w drugiej połowie rzucili nam tylko 8 bramek! W spotkaniu nie wystąpił Bartosz Jurecki, który na palcu rzucającej ręki ma założone dwa szwy. Jego występ w ME nie jest zagrożony, jednak nie było sensu ryzykować odnowienia kontuzji. Na boisku nie zobaczyliśmy też Patryka Kuchczyńskiego. W ostatnim meczu turnieju Dania pokonał Islandię 31:27 (16:14) czym zapewniła sobie pierwsze miejsce. Polacy uplasowali się na drugiej pozycji, wyprzedzając Islandię różnicą jednej bramki!

/Fot. JKM (3)

08.01.12 – Totalkredit Cup – NRGI Arena Aarhus 

Polska – Słowenia 25:24 (10:16)

Polska: Wichary, Wyszomirski – Jaszka, Lijewski 1, Kuchczyński, Tkaczyk 2, Bielecki 3, Wiśniewski 7, Jurecki B., Jurecki M. 3, Tłuczyński 3, Jurkiewicz 2, Syprzak 2, Kwiatkowski, Zaremba, Orzechowski 2.

Kary: 6 min.

Słowenia: Skok, Prost – Mackovsek, Miclavcic 1, Dobelsek 1, Pujelj, Brumen 5, Gaber, Dolenec 3, Skube 1, Spiler 1, Marguc 4, Bombac, Zvizej M. 3, Zvizej L. 4, Bezjak 1.

Kary: 10 min. 

Sędziowali: Olesen-Pedersen (Dania).

Widzów: 4000

Dania – Islandia 31:27 (16:14)

Z Aarhus Jan Korczak-Mleczko