Strona główna | ZPRP | Więcej stabilności

Więcej stabilności

 

– Wiem, że moi zawodnicy potrafią grać dużo lepiej. Gdybym w  nich nie wierzył to nie byliby teraz tutaj. Przede wszystkim musimy poprawić powrót do obrony, bo w meczu z Austrią to słabo funkcjonowało – powiedział trener Bogdan Wenta na konferencji prasowej.

Patrekur Johannesson (trener Austrii): Cieszę się, że mój debiut w roli trenera reprezentacji Austrii wypadł przeciwko reprezentacji Polski. Przed meczem zakładaliśmy, że będzie to trudne zadanie, aby nawiązać walkę. Jestem bardzo zadowolony z gry mojego zespołu. Przede wszystkim z chęci i podejścia do meczu i zaciętości. Staliśmy bardzo dobrze w obronie. Niestety w końcówce spotkania popełniliśmy dosyć ważne błędy, ale przeciwko takiemu przeciwnikowi to nie jest problem. To jest wliczone w rywalizację. Cieszy mnie tempo gry mojego zespołu. Dziękuję za trudny, ale prowadzony fair mecz. Życzę powodzenia polskiej drużynie w dalszych występach.

Bogdan Wenta (trener Polski): Austria postawiła nam trudne warunki.
Popełniliśmy bardzo dużo błędów technicznych, bo aż siedemnaście. To w zasadzie wyklucza wygraną, gdy rywal prezentuje odpowiedni poziom. Dziś Austria postawiła trudne warunki. To było widać szczególnie w pierwszej połowie, gdy graliśmy sześciu na czterech. Proste podania, zgubione piłki. To musimy poprawić. Na pewno to co dziś funkcjonowało, to było wyjście z obrony do kontrataku. W to wliczam serię łatwych bramek Karola Bieleckiego. W obronie, mając na myśli jego poważną kontuzję, to Adam Wiśniewski mu bardzo pomógł. To dało efekt. W następnych meczach, przede wszystkim w niedzielę, musimy poprawić skuteczność. Dziś też po raz pierwszy zagraliśmy trochę inną obroną. Dalej będziemy szukać zmienników. W obronie 6-0 czujemy się najpewniej. Musimy mieć jeszcze inny wariant, aby zmusić przeciwnika do błędu.

Spotkanie z Białorusią wydaje się łatwiejsze, ale zawsze zależy to od tego  na ile pozwoli nam przeciwnik i odwrotnie. Dziś na dużo pozwoliliśmy. Jestem zaskoczony bardzo nierówną grą naszego zespołu nNp. Michała Jureckiego. Potrzebujemy więcej stabilności. Bramkarze podpowiadali, ze w defensywie ręce nie funkcjonowały. Wejście Tomka Rosińskiego rozruszało drużynę. Niezły mecz zagrał Zbyszek Kwiatkowski. Brakuje mu trochę dojścia ciałem, ale tak jak zawsze był bardzo zaangażowany. To dla nas dobry argument. Brakiem koncentracji można tylko wytłumaczyć słabe początki obu połów. Było to widać na przykładzie Tomka Tłuczyńskiego, który jest przecież bardzo doświadczonym zawodnikiem. A wyglądał jakby był „totalnie spalony”. Karol Bielecki w tym sezonie gra mniej w klubie. Jego wejście w pierwszej połowie dało fajny efekt, ale po przerwie brakowało mu sił. Ruszył bardzo mocnym tempem. To wyglądało imponująco, a to chcielibyśmy utrzymać przez cały mecz.