Strona główna | ZPRP | Kadrowicze chcą pokonać Rosjan

Kadrowicze chcą pokonać Rosjan

 

Już po raz drugi w tym roku Gdynia będzie gościć reprezentację Polski piłkarzy ręcznych. Turniej z udziałem Austrii, Białorusi i Rosji będzie ostatnim w kraju sprawdzianem zespołu Bogdana Wenty przed styczniowymi mistrzostwami Europy Serbia 2012. Nasi kadrowicze do Gdyni przyjechali wprost z kilkudniowego zgrupowania w Cetniewie.

Niestety Arkadiusz Miszka dołączył do grona pechowców. Na treningu jeszcze w Cetniewie nieszczęśliwie upadł na stopę i doznał kontuzji ścięgna Achillesa. Wcześniej uraz nogi wykluczył z zajęć z kadrą Piotra Chrapkowskiego. Pojawił się za to bramkarz Rafał Stachera.   

– Jesteśmy w trakcie sezonu, gdzie zawodnicy są bardzo zaangażowani w grę. Każdy z nas trenerów ma swoje priorytety, ale w tym momencie priorytety klubowe są ważniejsze. Czas dla reprezentacji jest krótki, dlatego staramy się go maksymalnie wykorzystać. To dobry moment na przypomnienie sobie niektórych rzeczy. W turniej idziemy praktycznie z marszu – powiedział trener Wenta.


Fot. Kuba Gucma
 
Selekcjoner zaznaczył, że w zespole narodowym pojawiło się kilku nowych-starych zawodników. Każdy z nich otrzyma swój czas na boisku. Biało-czerwoni zamierzają pomyślnie zakończyć turniejowe spotkania z każdym przeciwnikiem. Wenta cieszył się z faktu, że reprezentacja Polski zagra na własnym terenie, bez potrzeby udawania się w długą, wyczerpującą podróż.


Sławek Szmal podczas konferencji prasowej nawiązał do akcji szkoleniowej ZPRP, której celem było wyselekcjonowanie grupy bramkarzy. – Stworzona została grupa bramkarzy, która mam nadzieję będzie ciągnięta przez Związek. A zgrupowania będą organizowane, w miarę możliwości, jak najczęściej. Chcemy stworzyć polską szkołę bramkarzy. Na razie będę uczestniczyć w nich jako zawodnik, ale nie ukrywam, że w przyszłości chciałbym się zająć szkoleniem młodzieży. Sprawia mi to wiele satysfakcji – podkreślił kapitan reprezentacji.       

Kadrowicze w Cetniewie przeprowadzili trzy treningi. Zabrakło przede wszystkim kontuzjowanego Marcina Lijewskiewgo, o którym trener Wenta mówi „to dobry duch drużyny”.- Podczas zajęć było widać wiele zapału do pracy. Przed taką ważna imprezą jaką są mistrzostwa Europy, będące kwalifikacjami olimpijskimi, to jest bardzo ważne – dodał Szmal. Drugim finalistą EHF Euro 2012, którego zobaczymy w Gdyni będzie Rosja.

Grzegorz Tkaczyk zapytany o Konrada Wilczyńskiego, lewoskrzydłowego reprezentacji Austrii odparł. – To bardzo dobry chłopak, który spędził kilka sezonów w Bundeslidze. Był nawet królem strzelców. Na pewno to bardzo groźny zawodnik. Rozgrywający Vive Targów Kielce zwrócił uwagę na Sierheja Rutenkę, najbardziej znanego gracza Białorusi. Ciekawą postacią jest też trener Jurij Szewcow, który swego czasu miał pod swoją opieką Tkaczyka i Szmala w zespole Bundesligi, Rhein Neckar Loewen.

Głównym rywalem polskiej reprezentacji do końcowego triumfu w turnieju z pewnością będzie drużyna Rosji oparta na zawodnikach Czechowskich Niedźwiedzi. – Niedawno z nimi graliśmy w Lidze Mistrzów i szczęśliwie wygraliśmy. Mam nadzieję, że podczas tego turnieju też tak będzie – dodał Tkaczyk.

Dwa lata temu, w Poznaniu, w dniu finałowym turnieju Rosja pokonała Polskę. Nadarza się więc doskonała okazja do rewanżu. – Każda porażka jest jakąś mobilizacją. Zespół Rosji zaliczany jest do szerokiej czołówki europejskiej. To będzie bardzo trudny przeciwnik. W siatkówce, koszykówce czy piłce ręcznej Rosjanie zawsze wystawiają zespoły o doskonałych warunkach fizycznych. W naszej dyscyplinie stosują oni bardzo wysokie strefy. Z naszej strony będzie to wymagało dużego zaangażowania i dużo większej szybkości w grze. W Poznaniu zagraliśmy zbyt otwarcie na taką strefę. Mam nadzieję, że tym razem znajdziemy na Rosjan jakiś sposób – wyjaśnił Wenta.

Turniej w Gdyni odbywa się po raz kolejny nie bez przyczyny. Jak podkreślił Marek Góralczyk, sekretarz generalny ZPRP, władze miasta są bardzo przychylne popularyzacji piłki ręcznej. W zeszłym roku dopisała publiczność. Mamy nadzieję, że podobnie będzie i tym razem. A kibice będą dodatkowym zawodnikiem naszej drużyny – zakończył sekretarz generalny ZPRP.