Strona główna | Europejskie Puchary | Ligę Mistrzów czas zacząć!

Ligę Mistrzów czas zacząć!

 

Już w najbliższy weekend Orlen Wisła Płock i Vive Targi Kielce zainaugurują rozgrywki Ligi Mistrzów. Rywalem płocczan będzie HCM Constanta, natomiast już dzień później kielczanie zmierzą się z węgierskim Veszprem. Obie polskie drużyny wystąpią w roli gospodarza. Będzie to sezon historyczny, gdyż po raz pierwszy nasz kraj będzie miał dwóch reprezentantów w elitarnej EHF Velux Champions League.

/Fot. Patryk Ptak

Wszystko rozpoczęło się 29 maja, kiedy to czwarte spotkanie finałowe PGNiG Superligi rozgrywali szczypiorniści Orlen Wisły oraz Vive Targów. Wygrana płocczan zagwarantowała im udział w turnieju eliminacyjnym do Ligi Mistrzów. Prezes Vive, Bertus Servaas, zapowiadał natomiast, że kielczanie nie złożyli broni i będą starać się o „Dziką Kartę”, gdyż europejskie rozgrywki były ich głównym celem.

Jak się później okazało Wiślacy zostali zwolnieni z turnieju i przyznano im prawo gry bez wcześniejszych eliminacji. Natomiast szczypiorniści ze Świętokrzyskiego otrzymali możliwość gry w turnieju o „Dziką Kartę”, a ponadto mogli ten turniej zorganizować. Decyzje te gwarantowały niemałe emocje i rozbudziły nadzieje polskich kibiców, że nasz kraj w końcu będzie miał dwie drużyny w rozgrywkach Velux EHF Champions League.

W dniach 3-4 września w Kielcach doszło do spotkań, w których to dwukrotnie górą byli podopieczni Bogdana Wenty. Pierwszego dnia pokonali oni Valladolid Cuarto Rayas, a dzień później zmierzyli się z Rhein-Neckar Löwen. Awans stał się faktem, a marzenie kibiców oraz całego środowiska piłki ręcznej w naszym kraju – spełnione. Każdy oczekiwał więc pierwszych spotkań i walki z europejskimi rywalami.

/Fot. Dominik Dziecinny

Prawie trzy lata czekali płoccy kibice, aby ich zawodnicy wrócili do europejskiej elity. Wielu twierdzi, że „Nafciarze” trafili do prostej grupy, jednak pozory mylą. Zdecydowanym faworytem jest HSV Hamburg, a drugie miejsce może zająć dosłownie każda z pozostałych drużyn. Pierwszym rywalem Orlen Wisły Płock będzie Constanta, czyli sześciokrotny mistrz Rumunii. Zespół składa się głównie z reprezentantów tego kraju, a ostatnią edycję Ligi Mistrzów zakończył na fazie grupowej.

– Jeszcze eliminujemy błędy, są drobne problemy zdrowotne w zespole, ale myślę, że ze wszystkim sobie poradzimy. Nasi rywale, HCM Constanta, Mistrz Rumunii, to od lat niemal w całości reprezentacja tego kraju. Dobre występy w Lidze Mistrzów to dla nas ogromna szansa na zdobycie renomy w Europie. Nie zamierzamy tego zaprzepaścić – powiedział szkoleniowiec „Nafciarzy”, Lars Walther. – Mamy dobry plan, jesteśmy gotowi do walki o pierwsze punkty – dodaje. Mistrzowie Polski przystąpią do tego spotkania niezwykle zmotywowani. Tym bardziej, że we wtorek stracili punkty w ligowym spotkaniu z Azotami Puławy (19:19). Przeszkodą będą jednak kontuzje – Problemy zdrowotne, które wykluczają zawodników z udziału w meczu z Constantą mają Adam Twardo, Zbigniew Kwiatkowski, Vukasin Rajković oraz Michał Zołoteńko. Nie wiadomo jeszcze czy zagra Adam Wiśniewski oraz Kamil Syprzak, natomiast na 99% będę mógł skorzystać już z Luki Dobelseka – dodał trener płockiej Wisły.

Z kontuzjami nie borykają się natomiast wicemistrzowie Polski. W niedzielę na własnym parkiecie zmierzą się z węgierskim Veszprem, który po mistrzostwo kraju sięgał aż 19 razy. Aktualnie z kompletem zwycięstw przewodzi w ligowej tabeli. Gwiazdami zespołu są Marko Vujin, bracia Iváncsik, Mirko Alilović, czy Gábor Császár. – Myślę, że mamy duże szanse i że będzie to dobry mecz. Veszprem ma dobrych zawodników. Tak samo jak u nas dobry dzień może mieć każdy i od tego sporo będzie zależeć. Naszym plusem będą kibice, w końcu gramy na swojej hali.  – zapowiada obrotowy kielczan, Rastko Stojković. Grupa Vive nazywana jest „grupą śmierci” więc podobnie jak w poprzednim sezonie, losowanie nie było zbyt szczęśliwe. Szczypiorniści Vive nie raz jednak udowodnili, że są w stanie powalczyć z najlepszymi. Szczególnie, że coraz lepiej spisują się pozyskani przed sezonem Sławomir Szmal, Grzegorz Tkaczyk, Bartłomiej Tomczak, Denis Buntić oraz Thorir Olafsson.

Obu ekipom życzymy aby ich pucharowa przygoda trwała jak najdłużej. Pamiętajmy też, że zarówno Wisła jak i Vive grają dla dobra polskiej piłki ręcznej, wszystkich fanów szczypiorniaka w Polsce zachęcamy więc do kibicowania!

Sobota, 01.10.2011, godz.15:00 (Polsat Sport „na żywo”)

Orlen Wisła Płock – HCM Constanta

Niedziela, 02.10.2011, godz.15:00 (Polsat Sport „na żywo”)

Vive Targi Kielce – MKB Veszprem

Dla zprp.pl Piotr Czajkowski, redaktor portalu Handball-Polska.pl.