Strona główna | ZPRP | B.Tomczak: To był niesamowity weekend

B.Tomczak: To był niesamowity weekend

 

– Jestem niesamowicie szczęśliwy, po raz kolejny spełnia się moje wielkie marzenie o grze w Lidze Mistrzów – mówi lewoskrzydłowy Vive Targi Kielce Bartłomiej Tomczak. Podczas turnieju o „dziką kartę” Champions League pozyskany przed tym sezonem z Zagłębia Lubin lewoskrzydłowy udowodnił, że zasługuje na miejsce w wyjściowym składzie Wicemistrzów Polski. Skutecznie walczył z renomowanymi rywalami, zaprezentował też dobrą skuteczność z linii 7 metrów.

Bartłomiej Tomczak i Bogdan Wenta znali się już wcześniej z reprezentacji Polski /Fot. Marek Biczyk

Jakie wrażenia po tak spektakularnym triumfie? Zdążyły już opaść pierwsze emocje?

Muszę przyznać, że długo nie mogłem zmrużyć oka wczorajszej nocy, adrenalina zrobiła swoje. To co wydarzyło się w Hali Legionów przez ostatnie dwa dni to było coś niesamowitego.

Z Zagłębiem Lubin mogłeś tylko marzyć o takich zaszczytach, nie żałujesz więc chyba decyzji o przenosinach do Kielc?

Chciałbym podkreślić, że w klubie z Lubina spędziłem wspaniałe chwile o których zawsze będę pamiętał. Jednak każdy sportowiec chce się rozwijać, a dla mnie taką szansą była właśnie oferta z Kielc. Wydarzenia tego weekendu mogły tylko utwierdzić mnie w tym przekonaniu. Jestem niesamowicie szczęśliwy, po raz kolejny spełnia się moje wielkie marzenie o grze w Lidze Mistrzów!

Na niwie klubowej nie grałeś często o tak wysoką stawkę, ale nie było po Tobie widać jakiejkolwiek nerwowości. Zaprocentowały mecze rozgrane w kadrze, w szczególności te podczas ostatnich MŚ w Szwecji?

Na pewno doświadczenie zdobyte w reprezentacji jest bezcenne, nie mam najmniejszych wątpliwości, że dzięki występom w kadrze mogę podnosić swoje umiejętności. Miało to też przełożenie na moją grę w klubie, spotkałem tu przecież selekcjonera Bogdana Wentę i wielu kolegów z drużyny narodowej, dzięki czemu moja aklimatyzacja w zespole przebiegła jeszcze sprawniej…

Twoja opinia o fanach z Kielc?

Są po prostu niesamowici! Co najważniejsze wspierają nas na całego także w tych trudnych momentach, kiedy drużynie nie idzie. To bardzo pomaga i sprawia, że wtedy jesteśmy w stanie pokonać każdego kto przyjedzie na nasz teren. Nasz sukces w tym turnieju to w ogromnej mierze ich zasługa.

Po raz pierwszy w historii nasz kraj będzie miał dwóch reprezentantów w elitarnej Champions League.

Wspaniała sprawa dla polskiego szczypiorniaka. Teraz najważniejsze aby zaprezentować się z dobrej strony w fazie grupowej LM.

Kolejny mecz w tych rozgrywkach dopiero pod koniec września, jednak wcześniej czeka was seria spotkań w ramach PGNiG Superligi.

Bardzo liczymy na udany start w PGNiG Superlidze. Występy w Lidze Mistrzów to dla nas swego rodzaju nagroda, szansa na pokazanie się w Europie. Jednak priorytetem na ten sezon pozostaje odzyskanie utraconego tytułu Mistrza Polski.

Liga zapowiada się ciekawiej niż przed rokiem. Kilka klubów dokonało interesujących wzmocnień, wasz odwieczny rywal również nie próżnował na rynku transferowym…

Nic tylko się cieszyć, oznacza to bowiem, że poziom rozgrywek rośnie, co może tylko zaprocentować w przyszłości.

Czego Ci życzyć w nadchodzącym sezonie?

Przede wszystkim zdrowia. Jeżeli ono będzie to nie pozostaje nic innego jak ciężko zasuwać na treningach i w meczach, a efekty przyjdą na pewno.