Strona główna | ZPRP | E.Majdzińska: Damy z siebie wszystko

E.Majdzińska: Damy z siebie wszystko

 

Już w czwartek, meczem przeciw Hiszpankom, reprezentacja Polski juniorek rozpocznie swój start w finałach Mistrzostw Europy Czechy 2011. W fazie grupowej los skojarzył jeszcze Polki z zespołami Norwegii i Holandii. – To będzie trudny turniej, na pewno damy z siebie wszystko i powalczymy o awans do dalszej fazy turnieju – mówi Edyta Majdzińska, szkoleniowiec Biało-czerwonych.

Trener Edyta Majdzińska i jej drużyna /Fot. Ryszard Matuszewski

W fazie grupowej ME Pani zespół zmierzy się kolejno z Hiszpanią, Norwegią i Holandią. Szczególnie Skandynawki to bardzo trudne przeciwniczki.

Faktycznie, w Norweżkach można chyba upatrywać jedne z głównych faworytek do medali. W zeszłym roku spotkaliśmy się z nimi podczas turnieju we Francji, wiemy więc na co je stać (Polki przegrały 27:38). Hiszpanki i Holenderki to też mocne ekipy, ale jestem pewna, że są w naszym zasięgu. Już nieraz udowodniliśmy, że stać nas na walkę z najlepszymi, dlatego mogę obiecać, że w każdym meczu damy z siebie wszystko i powalczymy o wyjście z grupy!

Wydaje się, że potencjał zespołu, którym Pani dysponuje jest dość duży?

Nie mogę się nie zgodzić, te dziewczyny mają naprawdę spore możliwości. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że stać je nawet na więcej niż do tej pory pokazują.

Jednak w czasie meczów zdarzają się im przestoje w grze…

Uważam, że to normalne biorąc pod uwagę jak młode są to zawodniczki, przecież one mają dopiero po szesnaście lat. Wahania formy to w tym przypadku norma, dojrzałość w grze na pewno przyjdzie z wiekiem. Mogę wręcz je pochwalić, że często starają się szybko reagować na przebieg wydarzeń na parkiecie.

Te umiejętności z pewnością przydadzą się podczas zbliżającego się turnieju.

To będzie bardzo wymagający turniej, nie będzie już można sobie pozwolić na chwilę słabości, bo nasze rywalki bezwzględnie to wykorzystają. To jednak bardzo ważne, że dziewczyny poznają presję jak towarzyszy dużej imprezie. Oczywiście damy z siebie wszystko i powalczymy o wyjście z grupy, ale już sam udział w mistrzostwach Starego Kontynentu będzie dla nas wszystkich bezcennym doświadczeniem.