Strona główna | ZPRP | “Wierzę w moją drużynę”

“Wierzę w moją drużynę”

 

Reprezentacja Polski kobiet dwukrotnie przegrała z Danią w meczach play-off o awans do MŚ 2011, teraz Biało-czerwone muszą skupić się na eliminacjach do przyszłorocznych Mistrzostw Europy, które odbędą się w Holandii. – Dajcie nam trochę więcej czasu – apeluje trener Polek, Duńczyk Kim Rasmussen.

/Fot. ZPRP

Jak ocenia Pan przegrany dwumecz z Danią – o podobnym przebiegu i całkiem różnych pierwszych i drugich połowach?

 – Jesteśmy dumni z pierwszej połowy w Randers, bo zaprezentowaliśmy się lepiej niż w tej części meczu w Elblągu. Spotkanie jednak trwa sześćdziesiąt minut, o czym wciąż pamiętamy. Znów brakowało dobrego wykańczania akcji. Z czasem staniemy się sprytniejsi, bo gdy wyeliminujemy błędy w ataku, będziemy mogli rywalizować z najlepszymi. Trzeba więc znaleźć teraz równowagę między defensywą a ofensywą.

W obu meczach zawiodły skrzydłowe. W Randers nie pomogły nawet odważne zmiany na tych pozycjach w stosunku do pierwszego meczu w Elblągu…

– Skrzydłowe bardzo ciężko trenują, starają się pokazać się z jak najlepszej strony, ale jeszcze dużo pracy przed nimi. Wierzymy w każdą zawodniczkę, która jest w naszej drużynie, a ja sądzę, że skrzydłowe wiele się jeszcze nauczą również w klubach. Oczywiście nie mogę być zadowolony do końca z ich postawy, lecz one to wiedzą i muszą się poprawić.

Różnice tworzyły chyba także bramkarki Dunek, które zaprezentowały się na najwyższym poziomie…

 – Według mnie Dania jest teraz w najwyższej formie od lat. Do młodych zawodniczek dołączono te najbardziej doświadczone, które skutecznie sprawują pieczę nad nimi. Naprawdę biorą odpowiedzialność za drużynę, ale to zespół, który gra ze sobą od czterech-pięciu lat. Dajcie nam tyle czasu, a nie mam najmniejszych wątpliwości, że osiągniemy ich poziom. Tak samo zresztą było z męską reprezentacją Polski, której budowa zajęła kilka lat. Musimy myśleć o przyszłości.

Jesienią czekają kolejni trudni rywale – Rosja i Czarnogóra. Czy skład reprezentacji może ulec do tego czasu zmianie?

 – Przed meczami kwalifikacyjnymi do Euro 2012 w Holandii będę obserwował różne zawodniczki. Jest kilka młodych piłkarek, które są niedaleko tej kadry. To na przykład Karolina Szwed, czy Hanna Sądej – piłkarki bardzo dobre w ataku, ta druga szczególnie na linii szóstego metra.

Złośliwi powiedzą, że nie musi się Pan martwić, bo Dania awansowała do mistrzostw, a nasze rodaczki nie…

 – To nieprawda. W ogóle nie myślę teraz o Danii, w stu procentach jestem skupiony na pracy z Polkami i tylko ta drużyna mnie interesuje. Moje serce bije mocno dla Polski.

 

Rozmawiał Michał Pomorski (autor jest redaktorem portalu Handball.pl)