Strona główna | ZPRP | Ukraińcy nieco nas zaskoczyli

Ukraińcy nieco nas zaskoczyli

 

Reprezentacja Polski pokonała w Zaporożu Ukrainę 32:26 i jest już bardzo blisko awansu do finałów przyszłorocznych mistrzostw Europy. Sano spotkanie było dosyć wyrównane, a szczególnie przed przerwą trener Bogdan Wenta mógł odczuwać lekki niepokój. Ukraińcy przeciwko biało-czerwonym wystąpili bowiem w mocno eksperymentalnym zestawieniu, więc ich postawa na parkiecie była wielką niewiadomą.

Bartłomiej Tomczak słucha wskazówek Bogdana Wenty /Fot. Marek Biczyk 

– Zobaczyłem na skład Ukrainy i nie wiedziałem, jak mamy zagrać. W kadrze naszych rywali widziałem piłkarzy ręcznych, których znam, ale większość zespołu stanowili młodzi chłopcy. Popełniliśmy sporo błędów, lecz potem uspokoiliśmy grę i wszystko poszło dobrze. W mojej drużynie był jeden nowy szczypiornista, ale w trakcie spotkania trzech graczy nabawiło się urazów. Mam nadzieję, że w ostatnim meczu u siebie z Portugalią zaprezentujemy się dobrze. Pojawił się też problem z gorącem, panującym w hali w Zaporożu, które powodowało, iż piłka wypadała z rąk – powiedział selekcjoner Bogdan Wenta.

Środowe starcie było wyjątkowe dla rozgrywającego aktualnego mistrza Polski Piotra CHrapkowskiego: – Jestem zadowolony z mojej gry. Mieliśmy pewne kłopoty. Można było spokojniej prowadzić grę, kiedy zdobyliśmy przewagę 3-4 bramek. Mój debiut w kadrze przyniósł mi ogromną przyjemność – stwierdził zawodnik Orlen Wisły Płock.

Źródło: sportowe fakty.pl