Strona główna | ZPRP | Dworaczyk: Musimy być konsekwentne

Dworaczyk: Musimy być konsekwentne

 

Kapitan kobiecej reprezentacji Polski, Joanna Dworaczyk podkreśla, że tylko konsekwentna gra przez 60 minut można dać dobre efekty w meczach play off MŚ 2011. Z zawodniczką rozmawialiśmy po piątkowym treningu w Elblągu, 24 godziny przed pierwszym spotkaniem z Danią.

Jakie nastroje panują w zespole przed najważniejszymi dla was meczami sezonu?

– Na pewno są bojowe, gdyż mecze są już naprawdę blisko. Z jednej strony czujemy lekkie zdenerwowanie, a z drugiej mamy świadomość, że to fajny moment, gdyż pierwszy mecz jest już jutro i mamy szanse zmierzyć się z Dunkami.

Co wam dały sparingi w Holandii?

– Mogłyśmy pograć ze sobą po jakimś tam czasie rozłąki. Może super nie wyszły nam te spotkania, ale przynajmniej zdobyłyśmy wiedzę co musimy jeszcze dopracować do meczów z Dunkami.

Co wam powiedział trener Kim Rasmussen, po drugim meczu z Holandią, w którym straciłyście 37 bramek? Rugał was czy tylko zachęcał do jeszcze wytężonej pracy?

– Trener na początku powiedział, że potyczki z Holandią mają charakter treningowy, a my przecież przygotowujemy się do meczów z Danią. Miałysmy przećwiczyć tylko pewne warianty gry. Szkoda, że nie udało się nam wygrać przynajmniej pierwszego  meczu, bo naprawdę byłyśmy tego  bardzo blisko. Drugie spotkanie rzeczywiście nam nie wyszło.

Im więcej wiecie o Skandynawkach, to łatwiej dostrzec ich słabe punkty czy też wręcz przeciwnie zadanie staje się coraz trudniejsze?

– Trener cały czas nam pokazuje, gdzie są ich słabe strony. Z której strony możemy je podejść i uderzyć. W tym szukamy naszego rozwiązania, wygrania a przede wszystkim awansu.

Jak kapitan zespołu motywuje koleżanki do walki?

– Jak już wspomniałam tym najlepszym motywatorem jest trener Rasmussen. Gdy jak robi się nerwowo to same próbujemy żartować. Klepiemy się po plecach, powiemy coś dobrego. Staramy się być razem i się wspierać także poza boiskiem.  Wiemy, że tak naprawdę tylko zespół może wygrać.

Jak by pani miała wskazać jeden element gry, który  chciałybyście wykorzystać przeciw Danii, to co to by było?

– Od lat mamy z tym problem, ale musimy być przede wszystkim konsekwentne w grze, zarówno w ataku jak w obronie. Trener cały czas nam o tym przypomina. Mamy realizować jego taktykę, którą wpaja nam na treningach i odprawach. Musimy to tylko spokojnie robić, bo czasami jesteśmy w gorącej wodzie kąpane, a to będzie woda na młyn rywalek. Dunki słyną przecież z bardzo szybkiej kontry. Gdy będziemy oddawać im piłki w ataku, to może być naprawdę bardzo ciężko.