Strona główna | ZPRP | Będziemy gryzły parkiet

Będziemy gryzły parkiet

 

Kinga Polenz po blisko rocznej przerwie ponownie zagrała w reprezentacji Polski. Lewoskrzydłowa szybko wraca do wysokiej dyspozycji. Ze świeżo upieczoną mama rozmawiamy tuż przed wyjazdem na sparingi do Holandii. 

Jak ocenia pani swój powrót do kadry po rocznej przerwie przeznaczonej na urodzenie dziecka. Z pewnością pomocne w odpowiedzi mogą być występy w kontrolnych  meczach podczas zgrupowania w Turcji
.

– Czuję się bardzo dobrze. Nie odczułam jakieś różnicy, że przyjechałam na kadrę i coś jest nie tak. Dziewczyny bardzo dobrze mnie przyjęły. Trener mi zaufał i sprawdził w Turcji. Na zgrupowaniach jest teraz inaczej. Jest fajna atmosfera, są całkowicie inne treningi. Jest ciężej, ale właśnie o to chodzi, aby się dobrze przygotować.
Czy trener Kim Rasmussen poświęcił pani dłuższą rozmowę określając w niej pani rolę w zespole?
– Z każdą z nas trener rozmawia. Po meczach w Turcji szkoleniowiec przyznał mi, że jest mile zaskoczony tym, że tak szybko wróciłam do gry. Moją szybkością.


Kinga Polenz z koleżenkami na zgrupowaniu w Pruszkowie /Fot.M. Skorupski

Jaką są pani przemyślenia na temat drużyny Danii?
– Na pewno nie będzie łatwo. Kiedyś Niemki też nie były łatwym zespołem, a udało się je wyeliminować. Podchodzę do tego bardzo pozytywnie i nie pozostaje nam nic jak tylko walczyć. Będziemy gryzły parkiet.

Gdy zajdzie potrzeba czy jest już pani gotowa na 60 minut gry?
– Wydaje mi się, że jest to już możliwe. Sama po sobie czuję, po sześciu tygodniach treningu, jak szybko wróciłam do dyspozycji biegowej. Wydaje mi się, że z moją kondycją nie ma już problemów.

Czy już wiadomo, w którym klubie zobaczymy panią w przyszłym sezonie?– Jeszcze nie. Propozycje są, ale jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji. gdyż muszę skończyć moją sprawę z Piotrcovią. Nie chcę zdradzać szczegółów czy koncentruję się wyłącznie na ofertach z polskich klubów.