Strona główna | ZPRP | Faworyt nie zawiódł

Faworyt nie zawiódł

 

Zagłębie Lubin nie zawiodło w pierwszym spotkaniu półfinałowym PGNIG Final4 Pucharu Polski. Piotrcovia miała zbyt mało atutów aby przeciwstawić się drużynie z Dolnego Śląska. Zresztą niewykorzystane cztery rzuty karne obrazują słabą dyspozycję zespołu Roberta Nowakowskiego. Prezentujemy wypowiedzi z konferecnji prasowej po meczu Zagłębie-Piotrcovia. 


Bożena Karkut
(trener Zagłębia):
 – Jestem bardzo zadowolona z przebiegu spotkania, bo moja drużyna spełniła założenia taktyczne. Przed meczem na pewno uchodziliśmy za faworyta. Gdzieś tam w duchu dziewczyny myślały już, że zagrają w wielkim finale. To zadanie zostało spełnione. Wszystkie formacje dziś dobrze zagrały. Naszą siłą jest gra w obronie, stąd możemy wyprowadzać dużo ataków. Oczywiście duże słowa uznania dla naszych rozgrywających: Karoliny Semeniuk-Olchawy i Joanny Obrusiewicz, które były najskuteczniejsze w meczu. Mam nadzieję, że puchar pojedzie do Lublina.

Robert Nowakowski (trener Piotrcovii): Z przebiegu meczu zabrakło nam atutów szczególnie z drugiej linii. Zanotowaliśmy dużą nieskuteczność rzutową, nie wykorzystaliśmy czterech rzutów karnych. To sytuacje 100 procentowe, z których powinny paść bramki. Przewaga Zagłębia Lubin, które było faworytem tego spotkania, była widoczna. Było mnóstwo prostych błędów w grze z naszej strony, więc trudno o dobry wyniki z taką ekipą jak Zagłębie.


Od lewej: Karolina Semeniuk-Olchawa Bożena Karkut, Robert Nowakowski, Katarzyna Gleń

Karolina Semeniuk-Olchawa (Zagłębia):  Przede wszystkim cieszę się ze zwycięstwa i awansu do finału turnieju Final Four. Naszym celem jest oczywiście zdobycie Pucharu Polski i liczę, że to trofeum jutro zabierzemy do domu.

Katarzyna Gleń (Piotrcovia): Trzeba jak najszybciej zapomnieć o tym spotkaniu i wyciągnąć wnioski. W finale pocieszenia będziemy walczyć.

Kim Rasmussen (trener reprezentacji Polski): Zagłębie w całym spotkaniu było zespołem zdecydowanie lepszym. Różnica pomiędzy obiema drużynami byłą zbyt duża, aby mecz był wyrównany. Piotrcovia nie postawiła lubiniankom trudnych warunków. Cieszę się z gry reprezentantek Polski, które pokazują, że nadal są w bardzo dobrej formie.