Strona główna | ZPRP | Wygrana z Litwinkami, awans blisko

Wygrana z Litwinkami, awans blisko

 

Reprezentacja Polski juniorek pewnie pokonała w Goleniowie Litwę 30:24 (16:9) i przybliżyła się do awansu do finałów mistrzostw Europy. Aby być pewnym wyjazdu do Czech, Biało – czerwone muszą jutro pokonać Greczynki. Samo spotkanie było wyrównane do 21. minuty, jednak to Polki były drużyną lepiej zorganizowaną, szczególnie w defensywie. Ostatnie dziewięć minut pierwszej połowy podopieczne Edyty Majdzińskiej wygrały 7 do 0 i był to decydujący moment meczu.

/Fot. Ryszard Matuszewski

Wynik otworzyła Joanna Kozłowska, która w efektownym stylu przedarła się środkiem, po chwili było już 2:0 dla Polski po ataku Katarzyny Kozimur z prawego rozegrania. Pierwsze trafienie dla Litwinek padło w 4. minucie, a jego autorką była Greta Jarmalaite. Po upływie ośmiu minut polski zespół prowadził 4:2, dwukrotnie z rzutów karnych zapunktowała Monika Kobylińska. Biało-czerwone miały wyraźną przewagę nad rywalkami, szczególnie w defensywie. Nasze wschodnie sąsiadki miały duże problemy z przebiciem się przez naszą obronę 6-0, którą kierowały Joanna Szarawaga i Zuzanna Ważna. Niestety w pierwszym kwadransie Polki popełniały zbyt wiele prostych błędów w ataku, straty i rzuty z nieprzygotowanych pozycji były chyba efektem nerwów. Już przed spotkaniem widać było jak bardzo podopiecznym Edyty Majdzińskiej zależy na zwycięstwie. Warto również dodać, że hala w Goleniowie wypełniła się do ostatniego miejsca, ci którzy się spóźnili zmuszeni byli do oglądania zawodów na stojąco, co oznacza że Polki dopingowało prawie tysiąc gardeł. Nasze zawodniczki chciały chyba jak najszybciej dać powody do radości tak licznie zgromadzonej publiczności, jednak ich niedokładne zagrania zostały szybko wykorzystane przez Litwinki. Zawodniczki Ernesty Ziliene w 21. minucie doprowadziły do remisu po 9 i trener polskiej reprezentacji zmuszona była poprosić o czas. Uwagi sztabu szkoleniowego okazały się bardzo cenne, albowiem po wznowieniu gry Biało-czerwone trzykrotnie zapunktowały w ciągu zaledwie jednej minuty, gole zdobyły bardzo dobrze spisująca się na prawym skrzydle Katarzyna Janiszewska oraz Katarzyna Tomczyk i Wioletta Staniczek. Na 13:9 podwyższyła Ważna, wykorzystując bardzo dobre dogranie do koła. Polki zaczęły uważniej, a przede wszystkim spokojniej grać w ataku, co bardzo szybko przyniosło wymierne efekty. Bramki dołożyły jeszcze Janiszewska, Szarawaga i Staniczek i oba zespoły schodziły na przerwę do szatni przy prowadzeniu Polski 16:9. Oznacza to, że ostatnie 9 minut pierwszej połowy nasz zespół wygrał 7:0!

/Fot. Ryszard Matuszewski

Druga połowa rozpoczęła się od gola Kingi Gutkowskiej, a po chwili niemoc rywalek przełamała Simona Kazlauskaite. To właśnie ta zawodniczka sprawiała nam najwięcej kłopotów, trafiła jeszcze dwukrotnie i rywalki zbliżyły się na dystans pięciu goli (19:14). Pochwalić trzeba Justynę Borkowską, która parokrotnie popisała się udanymi interwencjami w polskiej bramce. Na szczęście Polki szybko opanowały sytuację i nie pozwoliły Litwinkom na dalsze odrabianie strat. W 50. minucie po dwóch golach Romany Fornalik z rzutów karnych było 24:18 dla naszego zespołu. Chwilę potem po szybkim kontrataku wykończonym przez Janiszewską prowadzenie Biało-czerwonych wzrosło do siedmiu goli (27:20), zawodniczki Edyty Majdzińskiej w pełni kontrolowały przebieg meczu. Co prawda naszym wschodnim sąsiadkom udało się jeszcze kilkakrotnie zapunktować, jednak nie mogło mieć to wpływu na końcowe rozstrzygnięcie. Tym bardziej, że Polki także nie pozostawały przeciwniczkom dłużne w ataku. Na 4. minuty przed ostatnim gwizdkiem wynik brzmiał 28:22 i wiadomo było, że nie może się już wydarzyć nic niespodziewanego. W samej końcówce groźnie wyglądającej kontuzji doznała Szarawaga, prawdopodobnie podkręciła staw skokowy, ale można mieć nadzieję, że jutro będzie zdolna do gry. Ostatecznie Polki pokonały Litwinki 30:24 i jeżeli w ostatnim meczu turnieju pokonają Greczynki zapewnią sobie udział w czeskich finałach mistrzostw Europy, które odbędą się już na przełomie czerwca i lipca.

/Fot. Ryszard Matuszewski 

Polska – Litwa 30:24 (16:9)

Polska: Sielicka, Kobylińska – Gutkowska 4, Cempa, Janiszewska 4, Fornalik 2, Damaziak 3, Tomczyk 2, Kobylińska 4, Kozimur 4, Ważna 1, Staniczek 2, Kozłowska 1, Szarawaga 3.

Litwa: Stukaite, Gorlova – Kazlauskaite 13, Kaskauskaite, Mockeviciute, Kairyte 7, Jarmalaite, Masiuleviciute 3, Ruminaite, Mameniskyte, Aleknaviciute, Jusaite 1, Pakrosnyte, Stanicikaite.

Sędziowały: Unlu Hatipoglu – Simsek (Turcja)

Widzów: ok. 1000

Grecja – Węgry 6:37 (3:16) [wygrana ta zapewniła Madziarkom awans]

Tabela grupy 5:

1. Węgry   2   2-0-0   4   59:25 (+24)  

2. Polska   2   1-0-1   2   49:46 (+3)

3. Litwa   2   0-1-1   1   52:58 (-6)

4. Grecja   2   0-1-1   1   34:65 (-31)