Strona główna | ZPRP | Zajączkowski o Final4 PGNiG PP

Zajączkowski o Final4 PGNiG PP

 

Bogdan Zajączkowski, były trener m.in. Wisły Płock i reprezentacji Polski wymienia dwóch faworytów do trofeum PGNiG Pucharu Polski. Jego zdaniem w finale turnieju w Płocku powinny zagrać zespoły Orlen Wisły Płock i Vive Targów Kielce. Szkoleniowiec większe szanse, w stosunku 55:45, daje gospodarzowi imprezy.

– Oba zespoły w lidze prezentują wysoką równą formę. Dodatkowo zawodnicy Vive chcą się zrehabilitować za brak awansu do następnej fazy Ligi Mistrzów. Na pewno mieli utrudnione zadanie w „grupie śmierci”. W naszej ekstraklasie kielczanie potrafią rzucić rywalowi ponad 50 bramek. Tak naprawdę przykład Chambery, które w ćwierćfinale Pucharu Francji wyeliminowało, naszpikowane gwiazdami z Nikolą Karabaticem włącznie, Montpellier pokazuje, że żaden zespół przed meczem nie może być pewny wygranej – powiedział Zajączkowski.  


Fot. Marek Skorupski

Szkoleniowiec uważa, że przy wyrównanej klasie drużyn Wisły i Vive duże znaczenie będzie miała determinacja i siła woli zawodników. Płocczanie będą mieli doskonałą okazję, aby udowodnić swoją przydatność do reprezentacji Polski.

– Zadaniem trenera przed takimi meczami jest tonowanie, i umiejętne sterowanie emocjami. Dawniej przed takimi spotkaniami zespoły żyły już dwa tygodnie wcześniej. Tak to była prawdziwa święta wojna. Teraz obie drużyny pozyskały dużo zawodników z zagranicy i takie pojedynki postrzegane są już inaczej – dodał szkoleniowiec.


Zajączkowski przyznaje, że gdy w poprzednim sezonie był wiceprezesem ds. sportowych Wisły Płock optował za formułą Final Four rozgrywania Pucharu Polski. W tym celu przekonywał innych prezesów czołowych polskich klubów  – Cieszę się, że do tego doszło. W poprzednich latach różny był system wyłania zdobywcy Pucharu Polski. Były dwa mecze finałowe a także turniej z udziałem czterech drużyn. Teraz  jedynym novum jest mecz o 3. miejsce. Turniej Final Four powinien być świętem piłki ręcznej, czymś więcej niż finał play off. Przyjadą przecież kibice dwóch pozostałych zespołów z Olsztyna i Legnicy. Organizatorzy powinni stanąć na wysokości zadania i zadowolić wszystkich uczestników – uzupełnił.

Były trener Wisły na koncie ma siedem zdobytych Pucharów Polski, w tym pięć wywalczonych z rzędu. – Każdy Puchar to inna historia. Pamiętam jak w Białej Podlaskiej nikt na nas nie stawiał w półfinałowej potyczce z miejscowym AZS. Mój zespół był wówczas zdziesiątkowany kontuzjami. Mimo to wygraliśmy po dwóch dogrywkach. Następnego dnia wrzuciliśmy drugi bieg i wygraliśmy finał z Warszawianką 10 bramkami – wspomniał.


Szkoleniowiec reprezentacji Polski z lat 2001-2004 potwierdza, że hymn państwowy grany przed meczem finałowym o Puchar Polski nadaje wydarzeniu odpowiedniej wysokiej rangi. – Kolejnym etapem byłoby otrzymanie patronatu prezydenta państwa – zakończył  Zajączkowski. 

ZOBACZ TAKŻE:

Wyniki sezonu 2011/2011

Final4 PGNiG PP bez Michała Jureckiego

Obsada sędziowska na PGNiG Final4 PP

Płock-Legnica i Olsztyn-Kielce w PP

Poznaliśmy skład finalistów PGNiG PP