Strona główna | Europejskie Puchary | Ostatnia nadzieja Vive

Ostatnia nadzieja Vive

 

Piłkarze ręczni Vive Targi Kielce w ostatnich dwóch grupowych meczach Velux EHF Ligi Mistrzów, aby awansować muszą zdobyć trzy punkty i liczyć na porażki Chambery Savoie i Celje Pivovarnej Lasko. W niedzielę o godzinie 17 (transmisja w Polsat Sport) kielczanie grają w Eppelheim z Rhein-Neckar Loewen – pisze "Echo Dnia".

Po ostatniej przegranej w Celje 29:30 mistrzowie Polski spadli na ostatnie miejsce w grupie A i ich szanse na awans są mizerne. Tracą do Chambery i Celje dwa punkty, muszą ich szukać na boisku "Lwów”, a potem w konfrontacji z najlepszą drużyną Europy, THW Kiel. I jeszcze liczyć na dobry układ innych wyników, czyli porażki Francuzów i Słoweńców.

ZAWSZE BYŁA WALKA

W Lidze Mistrzów Vive Targi Kielce mierzyło się z R-NL już trzy razy, dwa razy remisowało, raz po zaciętym meczu, przegrało. W pierwszym meczu bieżących rozgrywek Champions League, w Kielcach, padł remis 23:23. Gospodarze mieli szansę wygrać, ale Rastko Stojković nie wykorzystał w ostatnich sekundach rzutu karnego.

– Pokazaliśmy, że umiemy walczyć z tym zespołem. Mieliśmy w tym sezonie większe plany, jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, a teraz pozostała nam ta ostatnia szansa – mówi trener kielczan Bogdan Wenta. – Nie mamy nic do stracenia, jedziemy do faworyta, który grą w Lidze Mistrzów chce sobie odbić niepowodzenia w Bundeslidze (Rhein-Neckar Lowen zajmuje w niej aktualnie czwarte miejsce, praktycznie bez szans na mistrzostwo – przyp. red.). "Lwy” mierzą w tym sezonie w Final Four Ligi Mistrzów i dlatego będą się biły o pierwsze miejsce w grupie – dodaje Wenta.