Strona główna | Europejskie Puchary | To nie będzie formalność

To nie będzie formalność

 

Szczypiorniści Azotów staną przed historyczną szansą awansu do ćwierćfinału europejskich rozgrywek. W meczu rewanżowym 1/8 Challenge Cup drużyna prowadzona przez Bogdana Kowalczyka zmierzy się w Puławach ze Stordem Handball. Gospodarze są w bardzo komfortowej sytuacji, gdyż mają sześć bramek zapasu z pierwszego meczu – informuje „Dziennik Wschodni”.
Debiutanci na parkietach Europy wygrali przed tygodniem 29:23. Taka przewaga stawia Azoty w roli zdecydowanego faworyta. Tym bardziej że Norwegowie nadal są w dołku. W środę podopieczni trenera Bjarte Salomonsena przegrali szósty z kolei mecz ligowy. Tym razem ulegli u siebie Vikingowi Stavanger HK 23:28. Co ciekawe, Skandynawowie ostatnie zwycięstwo odnieśli 28 listopada, kiedy na swoim parkiecie zwyciężyli w rewanżu, w trzeciej rundzie Challenge Cup, RK Slegę Doboj z Bośni i Hercegowiny (30:26).

– Sądzę, że wywalczona przewaga powinna nam wystarczyć do awansu. Jestem jednak pewien, że Stord będzie chciał wygrać w Puławach. A że grać potrafi, pokazał już w pierwszym meczu. My musimy zagrać swoje i być skoncentrowani do końca – uważa trener Bogdan Kowalczyk.

Azoty zapraszają w niedzielę
Natomiast w niedzielę drużyna Azotów, sztab szkoleniowy, władze klubu będą do dyspozycji kibiców. Od godziny 11.30 do 12, każdy chętny będzie mógł wejść na parkiet hali MOSiR, zrobić zdjęcie z piłkarzami, trenerem Bogdanem Kowalczykiem, wziąć autograf. Fani piłki ręcznej otrzymają szansę rzucenia bramki reprezentantom kraju: Piotrowi Wyszomirskiemu i Maciejowi Stęczniewskiemu. To wszystko w związku z zaplanowanym Dniem Dawcy Szpiku – Puławy Transplantologii.