Strona główna | ZPRP | Poniedziałek dniem odpoczynku

Poniedziałek dniem odpoczynku

 

W poniedziałek zespoły występujące w grupie II MŚ 2011 odpoczywają przed ostatnia serią spotkań, która odbędzie się w dniu jutrzejszym. Jeżeli chodzi o reprezentantów Polski to rano miało miejsce spotkanie z przedstawicielami mediów, a przed obiadem Biało-czerwoni wybrali się na spacer po starówce w Malmoe. Trener Bogdan Wenta zrezygnował z treningu.

/Fot. Marek Biczyk

Z polskimi dziennikarzami spotkali się Tomasz Tłuczyński, Bartłomiej Jaszka, Mateusz Zaremba i Tomasz Rosiński. Zawodnicy odpowiadali o swoich wrażeniach z meczu z Serbią, nie mogło tez oczywiście zabraknąć tematu jutrzejszego meczu z Chorwatami.

– Te dziesięć bramek to zasługa nie tylko moja, ale całego zespołu. Bez podań kolegów nie miałbym szans na takie osiągnięcie. Wreszcie dłuższymi momentami piłka chodziła po obwodzie, tak jak wszyscy byśmy tego chcieli. Mam nadzieję, że podobnie będzie przeciwko ekipie Slavko Goluzy i zagwarantujemy sobie tym samym występ w meczu o piąte miejsce w turnieju – mówił popularny „Tłuku”.

Z kolei Mateusz Zaremba przyznał jak wiele dał mu już udział w MŚ pod kątem zdobytego doświadczenia. – Przed nami jeszcze dwa mecze, ale już teraz mogę powiedzieć, że wiele się w Szwecji nauczyłem. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, iż turniej finałowy jest imprezą aż tak wyczerpującą po d względem fizycznym. Cieszę się, że dostaję szansę od trenera. Staram się ją wykorzystać i jak najlepiej zastępować w razie potrzeby Marcina Lijewskiego, który bardzo mi pomaga – podkreślił prawy rozgrywający.

Wywiadom Polaków przyglądali się z boku Chorwaci, którzy byli chyba nieco zaskoczeni tak liczną grupą dziennikarzy z Polski. Jest ich w Malmoe około trzydziestu. Po chwili zawodnicy z Bałkanów również znaleźli się w ogniu pytań. Kolega klubowy braci Lijewskich z HSV Hamburg – Blazenko Lacković stwierdził, że nikomu nie trzeba tłumaczyć jak ważny jest dla obu drużyn jutrzejszy mecz. – Zwycięska drużyna zapewni sobie udział w kwalifikacjach olimpijskich, przegranych czeka bardzo nerwowe spotkanie o siódme miejsce… Jesteśmy w trochę gorszej sytuacji, albowiem Polaków urządza remis, ale możecie być pewni, że jutro nie będzie czasu na kalkulacje. Nasze drużyny znają się znakomicie, spodziewamy się zaciętego meczu. Z pewnością będzie to dobre widowisko, kibice na pewno będą zadowoleni – dodał na koniec.

Obiad zaplanowano na godzinę 14:00, ale wcześniej cała drużyna wybrała się na spacer po starówce w Malmoe, położonej zresztą nieopodal hotelu, w którym zakwaterowane są drużyny uczestniczące w czempionacie globu. Po posiłku kadrowicze mają trochę czasu do swojej dyspozycji, tuż po kolacji odbędą się zajęcia „video”, oczywiście pod kątem meczu z  Chorwatami.

/Fot. Marek Biczyk