Strona główna | ZPRP | Z każdym jesteśmy w stanie wygrać

Z każdym jesteśmy w stanie wygrać

 

W rundzie zasadniczej rywalami polskiej reprezentacji będą bardzo dobrze znane jej drużyny. Mistrzowie Europy 2008 – Dania, wicemistrzowie świata 2009 – Chorwacja oraz najsłabsza w tej stawce Serbia. Jak stwierdził Artur Siódmiak turniej nabiera rumieńców i wszystko jest jeszcze możliwe.

 – Gramy kolejny mecz z trudnym zespołem, który praktyczne będzie grał u siebie w domu. W Malmoe spodziewam się pełnej hali Duńczyków. Zaczyna się liczenie punktów, kalkulowanie ale przede wszystkim wygrywanie – ocenił trener Bogdan Wenta.


Wenta: cała grupa musi się podnieść
Dania jako jedyna w tej fazie awansowała z czterema punktami. Oczywiście można pokonać drużynę Ulricha Wilbeka o czym świadczą choćby wyniki z ostatnich lat. W półfinale MŚ 2007 biało-czerwoni potrzebowali dwóch dogrywek, aby udowodnić swoją wyższość. Dwa lata później w imprezie tej samej rangi ponownie górą byli Polacy i to dwukrotnie. To jak przyznają sami zawodnicy zdarza się niezwykle rzadko. Przypomnijmy, że w drugiej rundzie wygrana 30:23 rozpoczęła marsz po brązowy medal. W pojedynku o najniższy stopień podium zanotowano podobny rezultat 31:23. Bohaterem został Karol Bielecki, zdobywca 10 bramek.     

Trener Wenta nie spodziewa się łatwiejszej przeprawy z Chorwacją. Z tym zespołem również potrafimy wygrywać mecze o stawkę, choć zdarza to się rzadziej. W tym miejscu warto wymienić potyczkę z Igrzysk w Pekinie (27:24).

– Nie sądzę, że łatwiej będzie się nam grało z Chorwacją. Możemy koncentrować się na Balicu, Vorim, Lackovicu i Valcicu, ale to jest przede wszystkim zespół. My też nim jesteśmy. W spotkaniu ze Szwecją popełnialiśmy błędy, ale to poszło na karb całej grupy. Teraz cała grupa musi się podnieść i zacząć walczyć – dodał Wenta.      


Karol Bielecki ma sposób na Duńczyków /Fot. Marek Biczyk

Damian Wleklak, asystent trenera uważa, że nie można w nieskończoność rozpamiętywać przegranego meczu ze Szwecją. Należy przygotowywać się pod kątem następnych meczów, bo wciąż jest szansa na dobry wynik.

– Mecz Chorwacja – Dania był niesamowity. Skuteczność rzutowa obu drużyn wynosiła 80 procent. Dwóch duńskich rozgrywających rzuciło blisko 20 bramek. Zobaczymy czy rzeczywiście są w takim gazie. Przekonamy się o tym jutro. Z Danią musimy zagrać tak jak z innymi zespołami. Musimy bardzo mocno stać w obronie, pobiec dużo kontr i w ataku pozycyjnym zagrać bardziej skuteczniej – zauważył Wkleklak.

Szczególną uwagę trzeba będzie zwrócić na Mikkela Hansena, który mając 32 bramki zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji najskutecznisjzych strzelców.

Serbowie powinni dobrze pamiętać Polaków z MŚ 2009. Wówczas do zwycięstwa 35:23 najbardziej przyczynił się Tomasz Tłuczyński, który 11-krotnie dziurawił siatkę rywali. Tym razem na boisku w składzie Serbów powinniśmy zobaczyć kołowego Vive Targi Kielce Rastko Stojkovica.



Najstarszy z naszych zawodników Artur Siódmiak potwierdza, że trójka najbliższych rywali jest dobrze znana i leży w zasięgu biało-czerwonych.  – Jeżeli zagramy normalnie i ustrzegniemy się prostych błędów, to z każdym jesteśmy w stanie wygrać. Turniej nabrał rumieńców. Wszystko jest jeszcze możliwe – podsumował polski obrotowy.