Strona główna | ZPRP | Czas na walkę z gospodarzami MŚ!

Czas na walkę z gospodarzami MŚ!

 

Już dzisiaj o godzinie 20:15 Polska zmierzy się ze Szwecją w ostatniej serii spotkań fazy wstępnej MŚ 2011! Przed Biało-czerwonymi niezwykle trudne zadanie. Pomimo, iż gospodarze mundialu sensacyjnie przegrali z Argentyną to wciąż jest to bardzo groźna drużyna, którą na dodatek wspierało będzie aż 12 tysięcy kibiców.

Mecze ze Szwedami nigdy nie należą do łatwych… /Fot. Marek Biczyk

W przypadku zwycięstwa naszego zespołu Polacy awansują do fazy zasadniczej czempionatu globu z czterema punktami, co może mieć duże znaczenie w walce o półfinał turnieju. Oba zespoły po raz ostatni zmierzyły się rok temu, kiedy to podczas fazy zasadniczej ME w Austrii nasz zespół okazał się lepszy, zwyciężając 27:24.    

Trener Bogdan Wenta już szykuje się na potyczkę z reprezentacją Trzech Koron: – To Szwedzi muszą wygrać. Mają pełną halę za sobą, kilkanaście tysięcy ludzi. My chcemy, a jeżeli chcemy to wszystko jest możliwe. To było budujące że zawodnicy przekonują się do tego, że nie trzeba tylko zdobywać bramek, ale grać zespołowo i harować w obronie.. Mecz ze Szwecją będzie o wszystko i po prostu o dwa punkty. Hymn śpiewany przez chór dziwnie słychać. Wygląda to jakbyśmy byli na jakimś party, brakuje mi rytmu. No cóż taka jest ceremonia i trzeba się samemu motywować do meczu. Skandynawowie to mocny zespół, znamy ich od lat. Wielkich zmian nie dokonali w składzie, mają jednak dużo więcej pewności bo grają u siebie. W ich bramce gra Sjoestrand z Barcelony oraz Andersson. W obronie stoi solidny blok złożony z Jernemyra i Karlssona z Flensburga. Ten zespół kiedyś pomógł nam wejść do światowej czołówki. Banicja trwała dla nich długo, ale wrócili do elity. Czwartkowy mecz na pewno będzie dobrym widowiskiem.

Rok temu to Polacy okazali sie drużyną lepszą /Fot. Marek Biczyk

Szwedów doskonale zna też Grzegorz Tkaczyk – Zagramy z bardzo poukładanym zespołem. Obrona i atak będą na najwyższym poziomie – ocenił. – Zespoły typu Korea, Argentyna czy Chile są za nami i teraz wchodzimy w tę fazę mistrzostw, kiedy będą "normalni", klasowi przeciwnicy. W drugiej rundzie trafimy prawdopodobnie na Chorwatów, Duńczyków i Serbów, ale najpierw musimy pokonać Szwedów, żeby mieć dobrą pozycję wyjściową.

– Skandynawowie bardzo dobrze grają w obronie, szczególnie środek prezentuje się znakomicie. Mają też nieobliczalnych bramkarzy, którzy mogą zamurować bramkę albo też puszczać każdy rzut. W meczu ze Słowacją Matias Andersson był znakomity, natomiast z Argentyną już im nie poszło. W ataku z kolei prezentują normalny europejski poziom – dodał.

– Mamy wyrównany zespół i u nas gra praktycznie cała szesnastka. Tym przewyższamy inne zespoły, że każdy kto wchodzi na boisko potrafi wnieść dużo dobrego. Przebieg turnieju pokazał, że zaczynamy grać praktycznie dopiero w drugiej połowie. Mam nadzieję, że ze Szwedami zaczniemy od początku i będzie to wyrównane 60 minut w naszym wykonaniu, a nie tylko druga połowa. Oni grają u siebie, wszyscy na nich patrzą. Muszą wygrać za wszelką cenę. Jeżeli z nami przegrają, to Argentyna ich wyprzedzi. Trzecie miejsce w grupie to byłaby dla nich totalna porażka. Ale skupmy się na naszym zespole, a porzućmy wyliczanki. Chcemy wygrać ze Szwedami, żeby mieć komplet punktów i tyle – zakończył rozgrywający reprezentacji Polski.

Polacy wystąpią w białych koszulkach i czerwonych spodenkach, zaś Szwedzi w żółtych trykotach i granatowych spodenkach. Mecz poprowadzi niemiecka para arbitrów Geipel-Helbig, która sędziowała nam już podczas potyczki z Koreą. Początek spotkania o godz. 20:15, transmisja na żywo w TVP 2, TVP Sport oraz TVP HD.