Strona główna | ZPRP | “Szukam zaw. którzy oddadzą Wiśle serce”

“Szukam zaw. którzy oddadzą Wiśle serce”

 

W ostatnich meczach zespół Orlen Wisły Płock nie miał dobrej passy. Zdecydowana porażka z Vive Targi Kielce przed własną publicznością oraz niewykorzystana szansa na awans do 1/8 Pucharu Zdobywców Pucharów położyły się cieniem na udany początek sezonu w wydaniu Nafciarzy. Szkoleniowiec brązowych medalistów poprzedniego sezonu – Lars Walther, w wywiadzie dla płockiego radia starał się odpowiedzieć na pytania o to, gdzie zostały popełnione błędy oraz jaka jest recepta na wyjście z trwającego impasu.

Trener Lars Walther /Fot. nafciarze.pl

Jaką drogą podąża Wisła po porażce w pucharowym dwumeczu z rumuńską Resitą?

Musimy wygrywać następne spotkania i pokazać zarówno kibicom, jak i sobie, że nadal jesteśmy dobrym zespołem i warto przychodzić do hali na nasze kolejne spotkanie.

Co się dzieje z Wisłą, która funkcjonuje prawidłowo tylko do 45. minuty?

Mamy problem z dyscypliną. Jeśli wygrywamy wysoko, zaczynamy myśleć, że jesteśmy bardzo dobrzy. Gdy w meczu z Resitą zeszliśmy z przewagi ośmiu bramek do sześciu, zawodnicy zaczęli grać zbyt nerwowo, byli za bardzo skrępowani. Jest to problem mentalny. Zawodnicy muszą myśleć mniej o tym, co oni w danej chwili chcieliby zrobić, a robić dokładnie to, co my przekazujemy im na treningach. Lepiej mieć jeden pomysł i go realizować niż kilka różnych koncepcji w tym samym czasie. Rozmawialiśmy o tym przez kilka ostatnich dni i szczególnie nasi rozgrywający chcą być liderami drużyny. Rolą Luki Dobelseka i Vegarda Samdahla jest to, by nasze koncepcje wcielić w życie na boisku. Kiedy ktoś się wyłamie z tego systemu, nasi rozgrywający wychodzą na głupców, bo to oni mają kreować grę, a reszta ma się do tego dostosować, a nie odwrotnie.

Czy Wisła potrzebowała takiej lekcji w postaci odpadnięcia z pucharów?

Nie, nie uważam, że potrzebowaliśmy takiej lekcji. Jest nam wszystkim źle z tą porażką. To nie powinno się stać, ale niestety stało się. Teraz naszym zadaniem jest pokazać, że już więcej to się nie powtórzy. Chciałem przeprosić wszystkich naszych kibiców za tę porażkę. Trzy miesiące temu zaczęliśmy wszystko od zera i potrzebujemy trochę czasu, żeby tę drużynę zbudować. Będziecie świadkami naszych wzlotów i upadków, ale przyjdzie czas, że zaczniemy wygrywać trudne mecze. Kibice wykonali dla nas wielką pracę, którą my ogromnie doceniamy. Potrzebujemy ich, by przejść naszą drogę i na jej końcu dać im satysfakcję.

Mówi się o transferach do klubu Bartłomieja Tomczaka, Olivera Tescha. Czy ktoś z nich zagra w Płocku?

Rozmawiamy z kilkoma zawodnikami, jak chociażby Oliver Tesch, który był na meczu z Warmią Olsztyn. Musimy znaleźć odpowiednie osoby do tej drużyny nie tylko z nazwiskami, ale też z odpowiednim charakterem. Podpisując umowę z danym graczem chcemy być pewni, że nie chce on tylko zarabiać pieniędzy, ale chce także oddać Wiśle serce.

Źródło: Katolickie Radio Płock/Handball.pl